






 
Strona:
20
Współpraca
i reklama !
|
|
Początki
wirusów
Kilku czytelników chciało artykułów o wirusach. Oczywiście staramy się spełniać wszystkie prośby i już jest artykuł o tych programach, które już nie jednemu użytkownikowi komputera sprawiły duże kłopoty. Tekst jest o początku wirusów. Ciekawe czy ktoś już słyszał tą historię...
Na początku 1985 roku dwóch Włochów - Roberto Cerrutti i Marco Maracoutti wysłało do pisma "Scientific American" list informujący o swoich próbach napisania na komputerze Apple programu, który dołączałby się do systemu operacyjnego i przy każdej próbie zapisu na dysk kopiowałby siebie sameg w odpowiednie miejsce tego dysku. Cała sprawa była tylko właściwie planami, ale i tak odniosła skutek. Zainspirowani artykułem o "wojnach rdzeniowych" (może w następnym numerze?) Włosi nie zdawali sobie sprawy ile zamieszania wywoła on w komputerowym świecie. Uznaje się go bowiem za początek wirusów - jednego z najdziwniejszych, a już na pewno wywołującym najwięcej plotek i nieporozumień, zjawisk we współczesnym świecie komputerów. Wokół żadnego tematu związanego z kompami nie narosło tyle mitów co wokół wirusów (i magazynu Ready :)) Przykładem może być wrzawa wokół Michała Anioła, jednego ze zwykłych wirusów, któremu przypisywaniu możliwości sparaliżowania wielu systemów operacyjnych, czy wręcz fizycznego niszczenia dysków twardych, stacji dysków, monitorów, myszek itp. (ciekawe jakim sposobem :)) A teraz mi nie uwieżycie! To prawdziwy cukiereczek. Poszła plotka, że od komputera może zarazić się człowiek! Co najlepsze - do dzisiaj wielu programistów i ludzi mających stały kontakt z komputerami uważa, że pisanie wirusów to wyższa szkoła jazdy. Wcale tak nie jest. Po przeczytaniu kilku dobrych książek możemy stworzyć nie tyle wirusa, co wielu pożytecznych programów. Kto wie? Może nie długo w naszym magazynie pojawi się coś typu: Piszemy wirusa - kurs. Postaram się zrealizować ten projekt.
TerryQ
terryq@space.pl
|