






 
Strona:
57
Współpraca
i reklama !
|
|
Naczelnym
być...
Marzenie wielu. Wiele też osób zadaje sobie to pytanie, czy ja bym potrafił ? Niektórym wydaje się, że życie naczelnego jest łatwe. Bo cóż on takiego robi ? Postaram się w tym artykule pokazać jak ciężkie jest życie redaktora naczelnego i dam kilka wskazówek dla osób które maja zamiar wydawać swój e-zin (Przy tej okazji pozdrowienia dla pewnej Marty która też chciała wydawać swojego e-zina).
Najtrudniejszy jest początek, nie dość, że się jest naczelnym to jeszcze trzeba być webmasterem i redaktorem piszącym artykuły. Spójrzmy na pierwsze numery magazynów, praktycznie ponad 90 % artykułów pisał naczelny. Motywacją do tego jest to, że w końcu zrobiliśmy coś dla innych. Wydaje się nam, że jeśli nawet nie będzie sporej ilości redaktorów to i tak sobie poradzimy, sam przeliczałem nawet, że jeśli bym pisał jeden artykuł co dwa dni to i tak uzbieram sporą ilość. Niestety, to tylko plany. Trzeba zbudować jeszcze jaką taką szatę graficzną no i subskryptorów. To ostatnie jest chyba najtrudniejsze. Bez pomocy innych magazynów nie ma szans dobrze wystartować. Tak więc zostaje załatwianie reklam i innych pierdół. Przy pierwszym numerze mamy taki komfort, ze możemy go wydać kiedy zechcemy, a wiec dopiero jak napiszemy te artykuły. Z drugim numerem jest już gorzej bo wypadało by zachować termin wydania.
No nic, mamy już szatę, mamy kilka artów, ale co ze prenumeratorami. Oczywiście musimy założyć własna stronę WWW, ale odwiedzalność na początku nie przekroczy pewnie 10-20 osób dziennie, z tego zasubskrybują nasz magazyn 3-4 osoby co daje na miesiąc i tak dość pokaźną sumkę 120 osób. Liczmy, że jakiś redaktor pojawi się co 100 osób (wiem to po sobie), tak wiec pierwsze kilka miesięcy jest nie wesoło i musimy dalej męczyć się z pisaniem artykułów. Problem pojawia się wkrótce, wyczerpały nam się tematy na których znaliśmy się dobrze i gleba ! Próbując ratować magazyn zaczynamy wypisywać niestworzone pierdoły które tylko zaniżają poziom maga. Wielu naczelnych chcą wyjść z opresji rozszerza tematykę magazynu, co nie zawsze podoba się czytelnikom. Sam nigdy nie mam zamiaru czegoś takiego robić - @t będzie zawsze i wyłącznie magazynem o komputerach chociaż nie kryję, ze sam poszerzyłem tematykę maga ratując go. Na początku zaplanowałem, że będzie wyłącznie o poważnych rzeczach i nie będzie żadnych gier. Jednak pierwsi redaktorzy którzy się pojawili o tym właśnie chcieli pisać (pozdrowienia dla Fiorka), cóż wiec miałem zrobić ? Teraz już jest lepiej, magazyn ma przyrost prenumeratorów w granicach 400 osób na miesiąc, ale tylko dzięki temu, że najpierw stworzyłem duży serwis komputerowy SYSTEM ( www.system.ivg.pl ) który ma z kolei odwiedzalność około 300 osób dziennie. Jak więc widzisz wystartować mi było dużo łatwiej niż tym co zaczynają od zera.
Czym obecnie się zajmuję, pewnie to pytanie nasuwa Ci się na myśl. Myślisz pewnie, że zadaniem moim jest tylko rozesłanie maga. Sprawa w moi9m przypadku jest bardziej skomplikowana bo jestem też webmajstrem i często dostaję maile, raz to, że jest mało czytelna czcionka, innym nie podoba się kolorystyka strony itp. Prawda jest taka, że każdemu podoba się co innego,wiec właśnie dlatego dość często zmieniam szatę graficzną. W tym numerze zaszła chyba największa zmiana gdyż zawsze pisałem białą czcionka na ciemnym tle, dziś jest całkiem na odwrót. Poza tym moim zadaniem jest składanie magazynu. Każdy podesłany do mnie art najpierw jest czytany, potem przesyłany do korektora, po kilku dniach z powrotem wraca do mnie i ląduje w specjalnym folderze na pulpicie. Potem następuje segregacja artykułów i dopiero dołączam je do magazynu.
Dość o mnie, pewnie po tej porcji materiału dostał bym pełno listów z prośbą o porady jak wystartować. A wiec krok po kroku prześledzimy czy dasz rade zrobić magazyn i jak go wykonać:
1. Pierwszą rzeczą jaka musimy zrobić jest zastanowienie się czy w ogóle jesteśmy w stanie wykonać magazyn. Na ten krok składa się kilka rzeczy - podstawowe trzy to checi, czas oraz umiejętność pisania artykułów. Przydała by się tej umiejętność robienia strony WWW, ale przecież możemy mieć kolegę za webmastera.
2. Jeśli przebrnęliśmy przez punkt 1 to czytamy dalej, jeśli nie to lepiej zmień stronę...
A więc się zdecydowałeś ? No to druga sprawą jest zastanowienie się o czym będzie mag. Czy będzie o wszystkim (wg. mnie jak cos jest do wszystkiego to jest do niczego), czy może jakiś konkretny temat. Liczmy się z tym, że większość użytkowników sieci którzy mogli by zasubskrybować nasz magazyn to osoby raczej młode, więc tematy powinny być odpowiednio luźne, ale aby nie urazić starszych czytelników nie powinny być wulgarne. Należało by tez się zorientować ile jest już wydawane magów o tej tematyce którą byśmy obrali. Czym jest ich więcej tym nasz magazyn będzie mniej zauważalny, chyba, że postawimy sobie bardzo wysoka poprzeczką i naszym celem będzie "pobicie" konkurencji. Sam całe szczęście nie mam jako takiej konkurencji, były co prawda magi które próbowały cos tam pisać o komputerach, ale szybko musiały sięgnąć po inne dziedziny. Tak więc jak na razie jestem monopolistą ;)
3. Okey, jeśli już wiesz o czym chcesz pisać wypadało by stworzyć stronę lub dogadać się z kimś (graniczy z cudem) aby zamieścił subskrypcję na stronie w zamian za np. baner. Większość magazynów jednak pozyskuje prenumeratorów na dwa sposoby - pierwszym jest własna strona (jak już pisałem, świeża to mało daje), a drugim jest reklama w innych magazynach z możliwością subskrypcji. No więc piszemy do pism czy się zgodzą na reklamę, najlepiej popularnych takich jak @t czy NoName. Po otrzymaniu zgody przesyłamy tekst reklamujący, że wkrótce pojawi się super mag, bla, bla, bla...
4. Pozostało nam złożenie maga, musimy napisać kilkanaście artów, stworzyć zin i poczekać na co najmniej 70 prenumeratorów. Nie zapomnijmy w magazynie zamieścić zachęty dla przyszłych redaktorów.
5. Po rozesłaniu go pozostaje nam tylko czekać na opinie no i kogoś do pomocy przy redagowaniu. Jeśli opinie będą przychylne to prawdopodobnie uda się jakoś utrzymać, znaleźć sponsora itd. W przeciwnym przypadku lepiej jest zrezygnować, co jest bardzo bolesne. Jeśli tematyka się nie podoba ludzie zaczną narzekać i rezygnować ze subskrypcji, wtedy lepiej się jest zając tworzeniem serwisu WWW.
Slash
Slash83@go2.pl
http://www.system.ivg.pl
 |
|
 |
|