






 
Strona:
64
Współpraca
i reklama !
|
|
Komputer
vs szkoła
U mnie ferie już dawno się skończyły. Pewnie w tej chwili wam też. Jak powszechnie wiadomo, po feriach nauczyciele dają jak najwięcej sprawdzianów, klasówek kartkówek. A wszystko to po to, aby uczniowie już po pierwszym dniu zapomnieli, że było coś takiego jak ferie. U mnie wychodzi na to, że za te sprawdziany dostaje złe oceny i później musze wszystko poprawiać. A to wszystko przez to, że przez ferie zdążyłem już przyzwyczaić do długiego siedzenia przed komputerem i teraz muszę się od tego jak najszybciej odzwyczaić. Przeważnie mi to nie wychodzi i dostaje pały. Komputer i szkoła są to dwie rzeczy które wzajemnie się wykluczają. Szkoła nadaje nam mnóstwo obowiązków. Aby im sprostać należy praktycznie zrezygnować z korzystania z kompa. Nie dość, że na lekcjach trzeba uważać to jeszcze w trzeba kuć w domu. To już jest przesada. Patrzę na nauczycieli jak na największych moich wrogów. A to przez to że odbierają mi komputer. Czasami w szkolne dni nie mam nawet czasu na to aby sprawdzić pocztę. Musze się uczyć. Niekiedy nawet ze wszystkich przedmiotów które są w jednym dniu. To potrafi naprawdę ogłupić mózg. Po tygodniu męki w szkole przez sobotę i niedziele nie wiem nawet co i jak.
W ferie zacząłem tworzyć moją stronę www. Gdy miałem dużo wolnego czasu to wszystko szło jak po maśle. Nawet gdy miałem jakieś problemy to i tak je rozwiązywałem je bo nie musiałem się spieszyć. Gdy ferie się skończyły nastał koszmar. Nie miałem w ogóle czasu na nic. W dni szkolne nie zaglądam nawet do swojej stronki. Ledwo mi starcza czasu na sprawdzenie poczty Przeważnie odpowiadam, aż w następnym dniu po powrocie ze szkoły. Nad stonką pracuje tylko w wolne dni. Kto tworzył stronę wie ile to wymaga czasu. Szkoła mi ten czas zabiera wszystko psując.
Gdy jest się uczniem to niema nawet sensu zakładać łącza stałego. Bo i tak nie wykorzystamy tego czasu za który płacimy. Szkoła to największy wróg komputerów. Oczywiście można zrezygnować z uczenia się na rzecz komputera. Tylko, że wtedy bez przerwy będziemy dostawać banie, a to grozi zostaniem w tej samej klasie.
Chciałbym poruszyć jeszcze temat informatyki w szkołach. Według mnie to kompletna bzdura. Ja mam jedno lekcje, powtarzam: jedną w całym tygodniu. No i zganicie czego mnie na niej uczą? Obsługi worda, rysowania w
paincie. Nie wiem czy się śmiać czy płakać. Na szczęście mają założyć łącze stałe. A wtedy może zaczną uczyć obsługi
Internetu. To przynajmniej będę mógł za darmo pobuszować w sieci parę godzin w tygodniu. Oczywiście jeśli dostanę pozwolenie od szanownej dyrekcji,
Chyba oszaleje przez tą szkołę. I nigdy nie skończę mojej strony. Gdy wracam do domu to mam mniej więcej 2 godziny na korzystanie z komputera. To oczywiście tylko w przenośni. Przecież trzeba coś jeść, czasami trzeba się spotkać z kumplami. W przeliczeniu czas korzystania z komputera w jednym dniu wynosi mi pół godziny. W sam raz na sprawdzenie poczty:(. Może ktoś sobie pomyśleć, że jestem tumanem który musi bez przerwy kuć aby mieć dwóje. Nie, ja mam średnią 4.0. Z niektórych przedmiotów nawet się nie uczę a mam piątki. Natomiast na niektóre musze poświęcać swój czas. Są to znienawidzone chemia i fizyka. Jakbyście zobaczyli nauczycielkę która ich uczy to chyba byście się porzygali. To prawdziwy koszmar. Nie trzeba horrorów. Wiec radzę wam wybrać: komputer lub szkołę. Lub zróbcie podobnie jak ja. Ale wtedy zrobienie stronki będzie się przeciągać miesiącami, a w szkole znienawidzą was nauczyciele.
Spider
Spider456@poczta.fm
 |
|
 |
|