|
Emulatory
W porównaniu do filmów czy telewizji gry komputerowe i konsolowe nie wyszły jeszcze z okresu powijaków. Ich historia zaczęła się przecież 25 lat temu. Mnie i wielu z Was nie było wtedy na świecie. Jednak niektórzy pamiętają te czasy kiedy genialni młodzi ludzie robili w garażach super przeboje. Pomimo kiepskiej grafiki i dźwięku dawały więcej frajdy niż współczesne hity. Działo się tak dlatego, ponieważ wtedy liczyła się pomysłowość i temat gry, a ich autorzy musieli znaleźć sposób, aby wciągnąć gracza w wirtualny świat. Ich wysiłki przynosiły zakasujące efekty, a na komputery typu Amiga, Commodore 64 czy ZX Spectrum powstawały hity, które są dziś prawdziwą klasyką.
Łezka kręci się w oku jak wspominam czas, w którym z przyjemnością grałem na swoim Commodore. Potem przyszła era PC, a kilkunastu letni Commodore się zepsuł. I co teraz ja i wielu innych w takiej sytuacji mamy zrobić? A co z młodymi graczami, którzy nie widzieli nawet starczych przebojów? Całe szczęście, że ktoś wpadł na pomysł emulatorów!
Dzięki nim na ekrany powracają stare przeboje z lat 80. i wczesnych 90. Istnieją także emulatory PSX, N64, PS2 i GameBoya, oferujące na PC i Mac zabawę w konsolowe przeboje. Ostatnio zyskały one dużą popularność zwłaszcza wśród miłośników Pokemonów, nie posiadających GBC.
Jakby ktoś zetknął się z tym pierwszy raz, to wyjaśniam, że pojęciem emulacji określa się odtworzenie jakiegoś systemu na innej platformie. Dzisiejsze PC mają dużo więcej mocy niż ich poprzednicy, np. C-64 czy Super Nintendo. Dlatego możliwości graficzne i dźwiękowe starych urządzeń można naśladować na nowoczesnych PC właśnie dzięki emulatorom. Włączasz taki program i Twój ekran (lub pojedyncze okno na nim) zachowuje się dokładnie tak, jak stary system. Ambitni programiści tworzą emulatory z oszczędności oraz nostalgii - nie chcą mimo zmiany systemu rezygnować ze starego dobrego oprogramowania. Najczęściej wystawiają je bezpłatnie w Sieci. Tam przede wszystkim znajdują je gracze. W ten sposób, zamiast zniknąć w mrokach dziejów, stare hity przeżywają swoją drugą młodość. Obecnie emuluje się prawie każdy system - od starej konsoli Atari, aż po Nintendo N64 (i nowoczesne konsole).
Emulatory są normalnymi programami, które instaluje się w komputerze. Do zabawy potrzebne są też oczywiście gry. Niektóre programy, tj. Bleem! (najbardziej popularny obecnie emulator Playstation), wykorzystują normalne płyty z oryginalnej konsoli, które wkłada się do czytnika CD-ROM w PC. Inne emulatory korzystają z tzw. ROM-ów (skrót od Read Only Memory), które można np. ściągnąć z Internetu i zainstalować na własnym komputerze. Tutaj jednak zaczyna się problem...
Większość przeróbek konsolowych nie jest bowiem legalna i używając ich łamię się prawo (i kto to mówi... ja za swoją "uczciwość" spokojnie dostałbym kilkadziesiąt tysięcy grzywny :) W końcu twórcy gier robili je na określone platformy i mogą nie być zachwyceni faktem, że ktoś je rozpowszechnia ich dzieła, a oni nie dostają za to ani grosza. Tak naprawdę sytuacja nie jest całkiem jasna. Nawet w USA, gdzie prawo jest bardzo surowe, nikt nie wie jak traktować emulatory. Jedni twierdzą, że można korzystać z ROM-ów gier, które się legalnie posiada (np. masz kolekcję przebojów z dzieciństwa, ale wyrzuciłeś sprzęt, na którym gry działały. Inny uważają, że legalnie można je przechowywać na komputerze przez 24 godziny (tak jak MP3). Przyjęto więc zasadę, że emulatory są legalne, a zabronione jest kopiowanie czy przetwarzanie programów przygotowanych na nie. W ten sposób wygrywają takie programy jak Bleem! czy Virtual Game Station , wykorzystujące oryginalne płyty na PlayStation. Sytuacja zaczyna się komplikować w przypadku produktów Nintendo. Trudno jest bowiem wyobrazić sobie wpychanie do czytnika CD-ROM w PC cartridge'a do GameBoya! Więc w tym przypadku konieczne jest korzystanie z nielegalnych ROM-ów.
Dlatego też Nintendo zabrało się do ostrej walki z emulatorami. Na stronie Nintendo można przeczytać, że nielegalne są zarówno ROM-y (zwłaszcza UltraHLE, dzięki któremu można się bawić produktami tej firmy) jak i emulatory. Nintendo wysyła też do autorów stron z ROM-ami "liściki miłosne", żądając od nich usunięcia ROM-ów. Natomiast SONY spotkała się w sądzie z twórcami Bleema!. Okazało się jednak, że skoro program wykorzystuje legalne płyty z grami na PSX, to nie promuje piractwa. Podobnie jest z emulatorem Virtula Game Station na Maca. Jego autorzy zostali oskarżeni o wykorzystanie podczas prac fragmentu programu z PlayStaion, a sprawa przechodziła z sądu na sąd. Jednak firmy konsolowe zapowiedziały dalszą walkę. Zobaczymy co z tego wyniknie.
Nie ze wszystkimi programami są takie programy. Na niektórych stronach są ROM-y produkowane przez miłośników starych komputerów, którzy udostępniają swoje gry za darmo. Chociaż według prawa każda gra z minionych 50 lat (w USA 75) posiada prawa autorskie, to czasami stare przeboje zostają zwolnione z takich ograniczeń, choćby z powodów planowanych udoskonaleń i kolejnych wydań, a rozpowszechnienie oryginału starszego hitu może przynieść nowej grze popularność i darmową reklamę. Obok firm, emulatorami zainteresowani są także prywatni programiści z lat 80.: razem z zezwoleniem na wydanie gier z C-64 czy Atari wysyłają oni pośrednikom odpowiednich witryn WWW ciekawe anegdotki o powstawaniu ich dzieł i dzięki temu mogą dłużej grzać się w promieniach sławy. Z takiej sytuacji zadowoleni są więc wszyscy. Kto grał na Atari czy C-64 wie jako to frajda, a kto nie, to polecam!
Ponoć legalne strony z hitami ubiegłych lat:
www.back2roots.org - projekt "Amiga" jest największym archiwum oficjalnie dopuszczonych gier na 16-bitową Amigę.
home.snafu.de/chicano - zbiór odnośników z ROM-ami i emulatorów na każdą platformę. Znajdziecie tu np. oryginalnego PONGA z 1972 roku.
www.emulation.ch - zawiera hity oddane przez swoich autorów na pożarcie internautom.
Emulatory
SNES9x
http://www.snes9x.com
Cena: bezpłatny
Minimu: Pentium 200, 32 MB RAM, DirectX 6 lub Macintosh power PC
Ten wygodny w obsłudze emulator pozwala przenieść gry z 16- bitowego Super Nintendo (SNES) na PC. Jest nawet kompatybilny z najważniejszym oprzyrządowaniem na tę konsolę. Emulator umożliwia też zabawę w stare przeboje w aż pięciu graczy - dzięki czemu możesz walczyć z kolegami na jednym komputerze lub połączyć się za pomocą LAN czy Internetu. Niestety SNES9x kapituluje przed niektórymi tytułami wykorzystującymi specjalne chipy (np.: PILOT W'INGS) - wszystkie inne programy chodzą natomiast bez zarzutu.
WinUAE
http://www.codepoet/UAE
Cena: bezpłatny + 60 zł za Kickstart
Minimum: Pentium 233, 54 MB RAMU, DirectX 6, Windows 9x/NT/2000
Jeden z najlepszych i najbardziej uniwersalnych emulatorów kultowego komputera Amiga Dostępny za darmo, musisz jedynie dokupić do niego Kickstart (odpowiednik BIOSu we współczesnych komputerach). WinUAE potrafi emulować prawie wszystkie modele Amig (np. A500, 1000, 1200). Posiada rozbudowane opcje umożliwiające precyzyjne ustawienie parametrów pracy (tryb graficzny, dźwięk itp.). Możliwe jest granie na klawiaturze, joystickiem lub myszą jako pamięć zewnętrzna wykorzystywany jest dysk twardy PC.
Sinclair Spectrum
http://www.palmtop.nl
Cena: za darmo + koszt połączenia z netem
Minimum: Palmtop lub inne urządzenie z WinCE 2.0
Niestety, działa tylko z komputerami typu Palmtop, ale dzięki temu dostarcza doskonałą rozrywkę np. w podroży autobusem. Polecany na urządzenia z kolorowym monitorem, joypadem i klawiaturą, gdyż przestawianie ustawień do każdej gry za pomocą klawiszy funkcyjnych doprowadzić może do białej gorączki. Na tym emulatorze możesz grać w ponad 5000 tytułów - takie w pierwsze "domowe gierki" takich twórców jak Rare, David Perry, Steve Kelly i Julian Gollop (X-CON). Takim przebojom mogą tylko nie podołać starsze typy urządzeń np. Cassiopeia E-10.
Mame
http://www.mame.net
Cena: za darmo
Minimum: Pentium 90
Inaczej Nultiple Arcade Machine Emulator - przemienia PC w salon gier. Pomiędzy 1500 ROM-ami, które możesz na nim uruchomić, znajdują się takie hity, jak np. PAC-NAN, DIG DUG czy STREET FIGHTER 2. Niestety, wystartowanie programu (w DOSie) jest nieco uciążliwe, za to ROM-y chodą gładko i gra się bez problemów. Dodatkową zaletą programu jest możliwość ustawienia w nim wielu znanych z automatów opcji (np. liczby graczy czy wrzucanych monet). Gra się na klawiaturze, myszką i joystickiem.
NoCash
http://www.work.de/nocash
Cena: ok. 30 zł
Minimum: Pentium 90
Jest to jeden z lepszych emulatorów GameBoya. Dzięki niemu można grać w prawie wszystkie gry na konsolkę. Wersja czarno-biała jest darmowa, jednak aby grać w kolorze, trzeba zarejestrować program. Emulator posiada też wygodne narzędzia programistyczne: HexEditor, Debugger i Assembler zapewniają pełny dostęp do pamięci GameBoya. Program symuluje równocześnie aż do 13 konsol, które można połączyć przez wirtualne linki. NoCash ma jednak jedną wadę: początkujący gubią się w gąszczu jego opcji.
StellaX
http://www.emuunlim.com/stellax
Cena: 0 zł 00 gr
Minimum: Pentium 90 lub Macintoch Power PC
StellaX przeniesie Cię na nowo do czasów, kiedy gry wideo świętowały swoje sukcesy. Atari 2600 było pierwszą prawdziwą konsolą, więc grafika i dżwięk odpowiednio skromne. Dzięki łatwej obsłudze masz do czynienia z idealnym
emulatorem dla początkujących: automatycznie udaje kontrolery takie jak klawiatura numeryczna i specjalny analogowy manipulator przy użyciu standardowej klawiatury, myszy lub joysticka. Praktyczna propozycja dla kolekcjonerów: dołączona baza danych dostarczy im przydatnych informacji o oryginalnych grach na Atari.
Kgen98
http://www.emulhq.com
Cena: freeware
Minimum: Pentium 75
Mega Drive Segi podbił serca graczy nie tylko hitami SHINOBI i SONIC, lecz również przeładowanymi akcją strzelankami. Nic więc~ dziwnego, że coraz więcej osób chce powspominać stare , czasy. Emulator tego sprzętu działa co prawda pod DOS, jest jednak kompatybilny takie z Windows. Obsługuje joystick i kartę muzyczną umożliwia też zabawą dwuosobową. Z małymi wyjątkami współpracuje bez zarzutu z prawie wszystkimi grami na Mega Drive. Także przekazywany dźwięk jest czysty i wyraźny. Wadą programu stanowi brak symulacji kontrolerów konsoli.
CCS64
http://www.computerbrains.com/ccs64
Cena: darmocha
Minimum: Pentium, karta graficzna SVGA
Do końca lat 80. Comodore 64 wiódł prym wśród domowych komputerów. CCS64 bardzo dobrze symuluje nie tylko , sam komputer, ale również stacje dysków, drukarki i magnetofon. Nie musisz bawić się ustawieniami grafiki i dźwięku, po kliknięciu przechodzisz bezpośrednio do ekranu C-64. Przez naciśnięciu F10 wchodzisz do menu opcji - tutaj m.in. "wczytujesz programy". Aby rozpocząć grę, musisz znać podstawy języka Basic (komendy Load, List, Run). Profesjonaliści mają też dostęp do pamięci C-64.
Neo Pocott
http://emu5ever.emuulim.com
Cena: freeware
Minimum: Pentium 233, Macintosh Power PC
Sprzedaż Neo Geo Pocket wstrzymano w 2000 roku, ale pojawił się jej godny zastępca. Niestety, dzięki Neo Pocott możesz bawić się tylko w połową wszystkich dostępnych na NGP gier. Reszta albo w ogóle nie działa, albo pokazuje grafikę z błędami. Ma się to jednak zmienić w najbliższej przyszłości, ponieważ producenci szykują nowsze wersje programu. Dzięki dużemu zainteresowaniu Neo Pocott w Internecie pojawiają się coraz to nowsze bezpłatne gry przygotowane przez amatorów. I ty możesz napisać własny przebój!
Bleem!
http://www.bleem.com
Cena: ok. 80 zł
Minimum: Pentium 233, 16 MB RAM, CD-ROM, karta dźwiękowa
Za pomocą Bleem! możesz przenieść gry z Playstation na swój komputer. W przeciwieństwie do pozostałych emulatorów pracuje on nie na ROM-ach, ale na oryginalnych pytach CD. Program radzi sobie z większością gier na Playstation, ale często popełnia błędy w odtwarzaniu grafiki. W szczególności przy grach akcji słabszy sprzęt zaczyna się "dławić". Aby zagrać bez żadnych przeszkód, powinieneś mieć przynajmniej Pentium III 400 i akcelerator 3D. Zaletą Bleem! jest niewątpliwie uporządkowane menu, które bardzo ułatwia zabawę.
Tiger
tiger_mail@poczta.onet.pl
|