Jesteś obserwowany

Wiele się mówi i pisze o sukcesach programu "Wielki Brat". Po sukcesach za oceanem i w Europie Zachodniej przyszła pora na swojską odmianę "kontrolowanego podglądania". Największą atrakcją jest możliwość stałego obserwowania w Internecie kilkunastu nieszczęśników zamkniętych w paru kontenerach gdzieś pod Sękocinem. Zapewne pomyślisz: "O mamo, co ja bym zrobił gdyby mnie tak cały czas podglądali. Dobrze, że nikt mnie śledzi i nie interesuje się tym, co robię."

Nic bardziej błędnego. Większość użytkowników Internetu nawet nie zdaje sobie sprawy, że wszystkie ich kroki w wirtualnej rzeczywistości są monitorowane. Po każdym wejściu do Internetu zostawiamy po sobie mnóstwo śladów. Wiele osób i instytucji zajmuje się zbieraniem tych śladów i układaniem z nich konkretnych portretów. Nad tym, aby te portrety były jak najdokładniejsze czuwają dwaj bracia -"Wielki Brat" i "Mały Brat".

Nazwą "Wielki Brat" określa się wszystkie przypadki obserwowania, śledzenia czy cenzurowania poczynań obywateli danego państwa. Nazwa pochodzi od imienia despotycznego władcy ze słynnej książki "Rok 1984" George'a Orwella. W powieści "Wielki Brat" kontrolował każdy krok obywateli. Mówił im, co mają myśleć, co czytać, a nawet jak się ubierać. Obecnie Wielcy Bracia nie są tacy wielcy, ale nie można ich lekceważyć.

Pionierami w elektronicznym śledzeniu obywateli były Amerykanie. Wymyślili chip o nazwie Clipper, który montowany w telewizorach, miał umożliwić rodzicom nadzorowanie programów jakie oglądają ich dzieci. Ostatnim wynalazkiem jest system o obiecującej nazwie Carnivore (Mięsożerca), który jest tak sprytny, że potrafi podglądać Internet, sprawdzać e-maile i podsłuchiwać rozmowy.

A po co to wszystko? To dość proste. Zawsze lepiej wiedzieć, o czym obywatele mówią, myślą, co kupują jedzą, itp. W wielu krajach takie informacje są potrzebne do skutecznego sprawowania władzy. Np. w Chinach dostęp do Internetu został ograniczony i nawet jeśli ktoś uzyska połączenie z Siecią, może surfować tylko tam, gdzie mu władze pozwolą. Wielu Chińczyków protestuje przeciw takiej formie cenzury.

Szczególną odmianą prostactwa jest proceder uprawiany przez portale i inne firmy, które zarabiają na Internetowym handlu. Polega to zbieraniu informacji o odwiedzających daną stronę internautach. Następnie, na podstawie tych danych tworzone są profile użytkowników, które mówią o tym, co i za ile jesteś w stanie kupić. Takie śledzenie dla pieniędzy określa się mianem "Małego Brata".

Większość portali, zbiera takie dane, nie informując o tym użytkowników. Później takie firmy zatrudniają całe tabuny psychologów, socjologów oraz innych "mędrców", którzy te informacje analizują, porównują, kompilują i robią rzeczy, o których sami pewnie nie mają pojęcia, aby w końcu dojść do genialnego wniosku, że Janek Wiśniewski z Grudziądza ma chomika i najprawdopodobniej będzie chciał kupić dla niego karmę. Następnego dnia - ni stąd, ni zowąd - w skrzynce e-mailowej Janka znajdzie się reklama doskonałej karmy dla chomików.

Innymi narzędziami, które skutecznie śledzą każdy Twój krok, są specjalne programy do nadzorowania ruchu w Sieci. Bardzo często instaluje się je w biurach lub szkołach. W biurach pracodawcy instalują je po to, aby pracownicy nie tracili czasu na hasanie po Sieci. Czasami również podglądają pracowniczą korespondencję, by przekonać się czy nikt nie zdradził ważnej tajemnicy firmy ani nie plotkował na temat swojego szefa.

W szkołach instaluje się po to, aby uczniowie nie mieli dostępu do stron z pornografią i innymi nie pożądanymi treściami. Tak więc jeśli korzystasz z Internetu w szkole, to uważaj na jakie strony wchodzisz, bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że ktoś Cię obserwuje.

Tak jak każdy z nas ma imię i nazwisko, tak każdy komputer podłączony do Internetu ma swój adres IP (Internet Protocol), za pomocą którego jest identyfikowany. Gdy wchodzisz na jakąś stronę, serwer odczytuje Twój identyfikator i już wie, przez jaką sieć się łączysz i jakie strony odwiedzasz.

Innym źródłem danych są różne ankiety i pliki cookies (ciasteczka). Pierwsze wypełniasz z własnej woli, najczęściej podczas rejestrowania jakiejś ułsugi, np. darmowego konta e-mail. Takie formularze zawierają często szczegółowe pytania o Twoje upodobania. Warto więc uważać co się pisze w ankietach. Ciasteczka to zaś z pozoru nieszkodliwe pliki, przechowujące drobne informacje o internaucie. Trzeba tylko zwracać uwagę co się w nich znajduje. Tylko zachowując szczególną ostrożność będziesz miał bowiem pewność, że nikt nie wykorzysta zdobytej o Tobie wiedzy przeciwko Tobie.

Najlepszym sposobem na niezauważone poruszanie się po Sieci jest korzystanie z jednego z programów ukrywających Twój adres IP i gwarantujących szyfrowanie za pośrednictwem protokołu SSL, najskuteczniejszego jak do tej pory. Systemu takie dzielą się na dwie grupy. Do pierwszej należą programy, które trzeba ściągnąć na dysk, zainstalować i skonfigurować (np. Preety Good Privacy - www.web.mit.edu/network/pgp.html). Druga grupa to programy dostępne za pośrednictwem strony WWW. Największą popularnością cieszy się ostatnio program SafeWeb, umożliwiający z witryny www.sefeweb.com anonimowe podróżowanie po Internecie. Wystarczy wejść na stronę i wpisać adres miejsca internetowego, które chcesz odwiedzić. Od tej pory masz pewność, że nikt Cię nie namierzy. A teraz wady. Pierwszą jest to, że nie wszędzie zostaniesz wpuszczony, ponieważ niektóre serwisy wymagają zapisania ich danych na dysku. Drugą wadą jest spowolnienie połączenia internetowego. Po prostu strony ściągają się dłużej. Trzeba zatem rozważyć, co jest ważniejsze - prywatność i bezpieczeństwo czy szybkość i wygoda.

Pięć dobrych rad

Najlepszą bronią przeciwko sieciowa inwigilacją jest świadome i uważne korzystanie z Internetu. Oto jak specjaliści z Consumers International radzą zachować prywatność w Sieci. Jeżeli będziesz ich przestrzegał, być może ustrzeżesz się przed "Wielkim i Małym Bratem"

1. Mów tylko tyle, ile naprawdę musisz - chodzi o to, aby podawać tylko niezbędne informacje. W ankietach wypełniaj tylko te pola, które są oznaczone jako obowiązkowe, a w przeglądarce wyłącz opcję "Autouzupełnianie" (Narzędzie - Opcje Internetowe - Zaawansowane, w część Przeglądanie - w tym numerze @t jest również zamieszczony art o autouzupełnianiu).

2. Załóż osobną skrzynkę pocztową - na jednym z bezpłatnych portali załóż skrzynkę pocztową. Jej adres będziesz podawał w różnych ankietach. Jeżeli będzie ona często zapełniana reklamami, wystarczy że ją zlikwidujesz i założysz nową.

3. Wystrzegaj się cookies.

4. Używaj dodatkowych programów - najprostszym sposobem jest korzystanie z programów umożliwiających anonimowe korzystanie z Sieci (Preety Good Privacy lub SafeWeb).

5. Poznaj swoje prawa - pamiętaj, że na straży Twoich praw stoi wymiar sprawiedliwości. Warto wiedzieć, kto i jakie dane o Tobie może przechowywać czy przetwarzać. W Polsce organem odpowiedzialnym za bezpieczeństwo danych jest Główny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (www.giodo.gov.pl)

Inne miejsca oferujące pomoc:
www.privacy.net - sprawdź jakie dane udostępnia Twoja przeglądarka,
www.eff.org - ochrona prywatności internatów,
www.epic.org - informacje o łamaniu prawa do prywatności,
www.freedom.net - narzędzia do ochrony prywatności,
www.hushmail.com - szyfrowane e-maile.

Tiger
tigers_e-mail@wp.pl 

  Copyright 2001 at-online. Wszelkie prawa zastrzeżone.