Kompy przyszłości

Sam nie wiem czemu ma służyć ta refleksja, ale mi się podoba. Otóż siadłem sobie kiedyś przed kompem i myślę co tu zrobić, a napiszę art'a do @t'a bo mnie wywalą z full redaków, wziąłem moje palce w garść i myślę sobie co by tu napisać? Przyszły mi do głowy różne myśli (nie zawsze związane z kompami) ale wyłoniłem jedną (nie nadzwyczajną, ale głupią) i postanowiłem co nie coś zwritować. I tu beginuje się opowieść:
Myślę, że za jakieś 100 lat standardowe PC-ty będą w muzeum. Światem natomiast będą "kierowały" maszyny, które konstrukcję opartą będą miały na budowie ludzkiego mózgu (no bo przecież w końcu natura dąży do jak najdoskonalszych postaci, zresztą różnie z tym bywa u różnych osób :-). Taka budowa pozwoli na wykorzystanie sieci neuronów i połączeń nerwowych jakie występują w ludzkim mózgu. Sieci takie będą miały możliwość samoistnego rozprzestrzeniania się wraz z zapotrzebowaniem na ilość dostępnej pamięci. Oczywiście nie będę tu mówił o sztucznej inteligencji, ale takie maszyny może będą dużo bardziej ( sztucznie ) inteligentne od najnowszego oprogramowania w mojej kuchence :-). Nie uważam natomiast by jakakolwiek maszyna zbudowana przez człowieka uzyskała świadomość, chyba, że to będzie ten jedyny Jonny 5, no nic, jak ktoś by mi dał takiego kopa (parę tys. V) to też bym się "ocudził". Inteligencja i świadomość to cechy dane człowiekowi, a nie maszynie, która tą świadomość wykorzystywałaby do szperania w necie i oglądania telewizji. Oczywiście gdyby taki kompek uzyskał by świadomość to poważnie pomógłby rozwiązać w najlogiczniejszy sposób (0,1) nasze sprawy, wymyślał by nowe technologie, oczywiście po podaniu mu potrzebnych informacji, albo by się zbuntował i powstałaby trzecia wojna światowa np. Terminator.
Wracając do sieci neuronowych i połączeń nerwowych maszyny rozwijały by znaczne prędkości komunikacji bez uszkodzeń takich sieci. Miałbyś nieograniczone zasoby pamięci i nieograniczone zasoby informacji na swoim nerwie głównym :-). Posiadając informacje o programowaniu, same dla siebie pisały by programy korzystając z własnych baz danych, dlatego programy napisane same dla siebie nie miały by żadnych błędów ponieważ maszyny nie robią błędów same z siebie, dopiero jakiś czynnik musi wpłynąć na to by maszyna się pomyliła np. Zalanie profesorka kawą ;-)
Schemat przewodzenia bodźców między dwoma komórkami nerwowymi u człowieka opisałem dalej, ale tylko budowę takiego nerwa: typowy nerw składa się z dendrytów, ciała komórki z jądrem, neuryt (akson), osłonki melinowej, zakończenia neurytu, synapsy i dendrytów(2). Taki schemat występuje u człowieka, ale gdyby nasi zdolni naukowcy odpowiednio zmutowali takiego nerwu, posłużył by do budowy takich sieci. Oczywiście uprzednio trzeba wynaleźć światło, bo po zamrożeniu wątpię żeby docierało do nas. Kompy o budowie podobnej do naszego mózgu wykonywały by mniej więcej tyle operacji w ciągu sekundy ile teraz ty wykonujesz czytając tego arta. Kompjutery stały by się teraz powszechnym wyposażeniem każdego człowieka co już teraz jest praaaaawie normą. I tu się kończy opowieść o "Kompach na korzonkach", które objęły by władzę nad światem i zlikwidowały by ludzi, albo wykorzystywały by ich jako główne źródło zasilania. Film "The Masmix" Ž przedstawia taką sytuację, gdy masła uzyskały kontrolę nad światem i trzymały ludzi tylko po to aby dostarczali im zasilania. Ludzie trzymani byli w cholesterolu co powodowało ogólne halucynację np. jeżeli ktoś oglądał The Masmixa Ž, wie że główny bohater miał podążać za białym Masmixem Ž. Możliwe i bardzo prawdopodobne, że kompaki nigdy nie uzyskają świadomości i zawsze będą posłuszne nam (ale to straszne) [HA HA HA HA!!!]. Dzięki za przeczytanie tego zwariowanego arta...

Lukas
wypoker@poczta.onet.pl



  

  Copyright 2001 at-online. Wszelkie prawa zastrzeżone.