|
|
|
Komputer a szkoła
Zasiadłem sobie właśnie do komputera i myślę
o czym by tu napisać. Może o stronach typu xxx - e, to może
innym razem :) A więc może jakiś softwerek - e, nie mam dziś
ochoty na takie rzeczy, ale już wiem - skoro to pismo kierowane głownie
do młodzieży to może o szkole ? Jeśli nawet jesteś po 40 nie
przejmuj się - artykuł jest także kierowany do rodziców !
Ile to razy słyszy się u mnie gadkę w stylu -
wyłącz, że wreszcie ten komputer - do nauki ! Wielu uczniom
rodzice nawet zabraniają korzystać z komputera za słabe oceny
w nauce. Ale podejdźmy do sprawy od strony szkoły. Przecież
komputer nie tylko służy do grania (to też może mieć
pozytywne działanie), ale także do zdobywania materiałów
edukacyjnych. Ja
np. nie wyobrażam sobie geografii bez mojego komputera. Co lekcję
muszę wydrukować jakieś rysunki. A co z polskim czy historią -
wiele materiałów można znaleźć albo w encyklopedii albo w
Internecie. Rodzice często także nie rozumieją, że
programowanie to też nauka. Twierdzą, że to w życiu nie jest
potrzebne. Okazuje się, że jednak to jest przyszłość -
programowanie, Internet itp. Nawet sama umiejętność obsługi komputera
jest sukcesem, gdyż w niektórych klasach, zwłaszcza na wsiach
posługiwać Wordem umie zaledwie 2-3 % uczniów, a nie wspominając
już o robieniu stron WWW czy programowaniu. Niestety, tak się
dzieje w naszym szkolnictwie, że zamiast zwiększać liczbę
godzin informatyki jest ona coraz bardziej zmniejszania. A więc
gdzie mamy uczyć się czegoś, co w przyszłości będzie
koniecznością. Minister oświaty twierdzi, że informacje na
temat komputerów wyniesione z gimnazjum powinny nam wystarczyć.
To jest oczywiście bzdura ! Ale prawda jest taka - chcieć to
umieć. Jeśli klasa nie interesuje się tą tematyką to wcale
sobie tej wiedzy nie przyswoi, ale siłą rzeczy nauczy się
przynajmniej podstaw. Wiadomo, że w 2-3 lata po 1 godzinie
tygodniowo nie nauczysz się programować, ale dla
zainteresowanych będzie to wstęp w ten piękny świat
informatyki. Tyle o tym, teraz wracam do wcześniej wspomnianych
gier. Czy gry to tylko bezmyślne sterowanie ruchem bohatera ?
Wiele gier uczy, ale i odpręża. Jeśli ze szkoły wrócisz
wymordowany kilkoma kartkówkami, a na domiar złego jeszcze jutro
będą "kosić" to nawet człowiek traci ochotę do życia.
Jest przygnębiony i smutny. Weźmie tą książkę do ręki, ale
zamiast myśleć o nauce przeżywa jeszcze trudy minionego dnia.
Ale co może lepiej odprężyć jak nie filiżanka kawy oraz dobra
gra akcji. Jakaś gra typu FPP lub sportowa - jakieś pół
godzinki i już zapominamy o realnym świecie i problemach.
I już odprężeni i zrelaksowani możemy zasiąść nad zeszytem
bądź książką. Drugim typem gier, są gry rozwijające umysł.
Zazwyczaj osoby rozwinięte intelektualnie wybierają gry
strategiczne. Te gry rzeczywiście rozwijają umysł - trzeba się
nieźle nagłówkować jak ekonomicznie wyjść z problemu, bądź
militarnie dojść do władzy w wirtualnym świecie. Dzięki tym
grom nasz umysł szybciej i sprawniej pracuje. Trzecim typem gier
są gry edukacyjne i są one (niestety) najrzadziej spotykane.
Pokusiłem się ostatnio i napisałem taką grę - Milionerzy.
Tutaj musimy wykazać się wiedzą teoretyczną, a nie jak podczas
innych gier sprytem. Jak na razie uwypukliłem dodatnie cechy
gier. Do negatywnych cech można zaliczyć to, że jak gra wciągnie
to na dobre. Trzeba umieć kontrolować czas który poświęcamy
na nią. Poza tym mamy różne gry które nie powinny trafić w ręce
młodzieży - (np. Rezerwowe psy w których pełno niecenzuralnych
odzywek, seksu oraz przemocy).
Odejdźmy może od tematyki gier - powiedzmy jeszcze sobie o
Internecie. Czy ma on korzystny czy negatywny wpływ na uczniów.
Dla mnie jest to z pewnością korzyść - mam kilku e-przyjaciół
których zawsze mogę o coś spytać, zwierzyć się z problemów
szkolnych, zawsze to jakoś lecej na duszy. W zasobach WWW
możemy znaleźć zaś ogromne ilości informacji na interesujący
nasz temat. Tak więc referat z biologii czy geografii nie
powinien być dla nas problemem. Niestety, jak gry miały plusy i
minusy tak samo jest z Internetem. Internetu nikt nie kontroluje,
a skoro można w nim znaleźć wszelkie informacje to i znalezienie
ciemnych stron nie jest problemem. Wystarczy, że wspomnę
tu o tematach xxx czy nazi. Co prawda w Polskich zasobach WWW nie
spotyka się raczej tych tematów (darmowe serwery WWW na to nie
pozwalają), ale zasoby USA aż kipią od tych tematów. Drugą
uwagą są koszty. Należy uważać aby nie przecholować z
rachunkiem.
A więc reasumując powiem, że komputer staje się
pomału niezbędną pomocą każdego ucznia.
Do rodziców: Nie zabraniajcie dzieciom korzystać
z niego, gdyż może się to okazać bardziej zgubne dla nich. Mogą
popaść w depresje, lub przeistoczyć swój gniew w bunt
przeciwko nauce. A przecież komputer jej służy. Jeśli dziecko
za dużo czasu spędza przed grami to należy go ostrzec, ale nie,
żeby przez gry straciło dostęp do tej wielkiej księgi wiedzy.
SLASH
slash@ptik.ivg.pl
http://www.ptik.ivg.pl
|