Resident Evil 3: Nemesis

Na ta gre czekali chyba wszyscy milosnicy dobrego horroru, którym najpierw mogli sie cieszyc prawie rok wczesniej posiadacze konsol. No, ale wreszcie nadszedl w udanej konwersji aby stac sie kolejnym hitem, jak jego poprzednicy. Z naszych monitorów znów poleje sie szerokim strumieniem krew, a wokól beda latac szczatki trupiego miesa zombiech. Chyba nie musze oznajmiac wam o jakim tytule jest tu mowa, ale dla mniej wtajemniczonych w te klimaty oznajmiam, ze powrócil czas Resident Evil wraz z nastepna czescia opatrzona numerkiem 3 oraz podtytulem Nemesis. Gra jest oczywiscie produktem japonskiej firmy Capcom, która bardzo dobrze trzyma sie na tamtejszym rynku dzieki wczesniej wymienionemu tytulowi, a takze dzieki hitom typu Dino Crisis 1 i 2, które staly sie same klasa w klasie tego typu gier. Akcja Nemesis dzieje sie w amerykanskim miescie Racoon City, wstrzasnietym makabrycznymi wydarzeniami, spowodowanymi eksperymentami biologicznymi firmy farmakologicznej Umbrella (wiecej informacji uzyskacie grajac w Resident Evil 1 i 2). Zaledwie kilka dni po katastrofie w laboratorium w starym dworku, Jill Valentine, bedaca niegdys czlonkiem specjalnej organizacji militarnej zwanej S.T.A.R.S, podaje sie do dymisji. Postanawia opuscic piekielne miasto, ale los chce aby sprawy potoczyly sie inaczej. Wszedzie czaja sie hordy krwiozerczych umarlaków i odrazajacych mutantów, które tylko czekaja aby skosztowac nasza bohaterke. Na domiar zlego Jill jest scigana, a wlasciwie tropiona jak zwierze przez poteznego potwora - Nemesis, przed którym nie ma ucieczki. Ocalic ja moze tylko spryt, sila i refleks w poslugiwaniu sie bronia. Wkrótce jednak przekona sie, ze zle moce stworzone przez tajemnicza korporacje sa potezniejsze niz sobie wyobrazala. Prawem tutaj jest zabijanie... Zanim jednak zaczniemy grac, wiadomo, ze trzeba zainstalowac gre, przy czym minimalna instalka zabiera tylko 6MB na hard drive! Ekonomia tutaj jest wyraznie widoczna, ale proponuje mimo wszystko pelna instalacje, poniewaz gra lepiej chodzi i szybciej sie dogrywa. Kiedy bedziemy mieli to juz za soba i odpalimy gierke czeka na nas wspaniale pelno krwiste intro, które na pewno zainteresuje nawet osoby nie majace na co dzien stycznosci z komputerem, ale lubiacych makabryczne horrorki. Po takim milym wstepie az chce sie grac. Przed rozpoczeciem gry wybieramy poziom trudnosci: latwy, trudny oraz tryb gry: normalny badz jeden ze specjalów. Róznice poszczególnych trybów polegaja jedynie na zmianie odziezy naszej bohaterki: Jill Valentine. Jezeli ktos juz wczesniej zdazyl ukonczyc Resident Evil 1 lub 2 to powinien wybrac poziom trudny - inaczej gra bedzie banalna, bowiem jest ona duzo latwiejsza od poprzedniczek. Nemesis rozpoczynamy na ulicy obleganej przez zombiech. Nie stanowia oni jednak wiekszego problemu, gdyz Jill od poczatku jest w posiadaniu M-16, które dziala na wszystkich bardzo efektownie i efektywnie. Nasza "dziewczyna" ma takze komplet apteczek do wykorzystania w trudnych momentach, które niewatpliwie sa nieodzowna czescia gry. Podobnie jak we wczesniejszych Resident'ach gre mozna save'owac jedynie w ustalonych miejscach na mapie za pomoca maszyny do pisania. Save'ów jest nieograniczona ilosc totez czeste save'owanie jest wskazane, bo o smierc z rak zywych trupów nietrudno. Wszelkie przedmioty, które zbieramy podczas wedrówki mozemy, a wlasciwie musimy na pewien czas przechowac w skrzyni, poniewaz nasza bohaterka ma ograniczona ilosc przedmiotów "podrecznych". Taka skrzynia, podobnie jak miejsca save'ów znajduje sie w róznych miejscach w miescie. Zazwyczaj jest w takiej lokacji aby byla zawsze latwo dostepna. Poruszajac sie po miasteczku, oprócz siekania olowiem przeciwników, czeka na nas duzo zagadek do rozwiazania. Do najtrudniejszych nie naleza, wystarczy wykazac sie minimalna logika, np. znalazles paliwo = znajdz pojazd, masz kabelek = wymien przepalony itp. Zagadki sa na prawde dziecinne, wiec trudno sie zablokowac. Podczas walki nieraz Jill bedzie ranna, a i srodków opatrunkowych moze zabraknac. Leczyc mozna sie takze znalezionymi ziolami, które mozna mieszac aby zwiekszyc ich wydajnosc. Jezeli chodzi o bron, wybór jest interesujacy. Do zabawy oprócz M-16 jest eleganckie magnum rozrywajace elegancko glówki, typowa strzelba, która robi nie mniej zamieszania, granatnik, pistolet oraz zwykly nóz. Amunicje znalezc mozna na planszy, mozna ja takze "produkowac" samemu miksujac posiadany proch. Taka opcja jest niezwykle wygodna, bowiem mozna wyrabiac naboje do ulubionej broni. Taka mozliwosc stanowi nowosc w porównaniu z RE z poprzednich lat. Gre urozmaicaja takze animowane wstawki, zapewniajace atmosfere grozy. W RE warto pograc dla samych filmików. Dzwieki w grze sa na dobrym poziomie i dopelniaja gre. Odglosy nadchodzacych zombiech robia wrazenie, odglosy strzalów takze sa OK, nic dodac nic ujac. Grafika jest bardzo ladna i pieszczotliwie dopracowana. Lokacje ujmuja bogactwem szczególów, a postacie swoja naturalnoscia. Jedno co mi sie nie spodobalo w grafice to dziwne paseczki pojawiajace sie przy ustawieniu wysokiej rozdzielczosci. Mozna to jednak wybaczyc producentowi, gdyz poza tym malym minusikiem wszystko jest zrobione jak trzeba. Grywalnosc jest bardzo dobra; wydaje mi sie tylko, ze nowy RE w porównaniu z poprzednimi jest troszeczke za latwy: za duzo broni od poczatku, nieograniczona ilosc save'ów, duzo amunicji na planszy. W poprzednie czesci aby je ukonczyc gralem minimum tydzien, dwa, trzy (trudniejsze zagadki, trudniej przezyc). Nemesisa ukonczylem w cztery dni, grajac kilka godzin dziennie, jak dla mnie to troche za szybko. Bowiem rozrywka w granicach 100 PLN na tak krótko wcale mnie nie bawi. Rozczarowalem sie równiez brakiem dodatkowych scenariuszy, które byly dostepne w RE 1 i 2. Szkoda. Grania moze nie jest za wiele, ale za to w jakim klimacie! Fani RE chyba i tak beda zadowoleni z Nemesis tak jak ja. 
Wymagania sprzetowe: PII233, 64MB pamieci RAM, 6MB na HDD, naped CD-ROM 4x 

Karol Kaczyński
karol72@wp.pl 

  

 Copyright © 2000 SYSTEM. Wszystkie prawa zastrzeżone.
 Kopiowanie tekstów w cało¶ci lub we fragmentach bez zgody redakcji i autorów zabronione.