Schematyzm
ludzkiego myślenia
Wszyscy w mniejszym lub większym stopniu w życiu codziennym, rozmowach,
dyskusjach, wymianie informacji posługujemy się schematami myślowymi,
stereotypami, utartymi poglądami, zwrotami, szablonami, do
których
przyrównujemy różne sytuacje. Jeżeli jakieś fakty,
spostrzeżenia, uwagi
i opinie nie pasują do zakodowanych schematów, często nie są
zauważane.
Są pomijane jakby nie istniały. Albo postrzegane błędnie, tak aby były
zgodne z naszymi poglądami. Prawdę tę dobrze odzwierciedla powiedzenie:
„Słyszy to, co chce słyszeć”. Takimi schematami są różne
powiedzenia,
zwroty, porzekadła, przysłowia. Nie muszą one być prawdziwe, a często
są sprzeczne. „Działa, jak czerwona płachta na byka” - to powiedzenie
wszyscy doskonale rozumieją, chociaż jest ono błędne. Otóż na
byka
działa poruszająca się płachta, przy czym jej kolor jest obojętny. Byki
są daltonistami - nie widzą kolorów. Czerwona płachta natomiast
świetnie oddziałuje na obserwatorów corridy. Powiedzenia:
„cyganisz”,
„cygaństwo” mają swoje korzenie w uprzedzeniach etnicznych. Podobnie:
„Ma on żydowską głowę”, „leniwy jak Murzyn”, Niemcy są tacy, a Ukraińcy
jeszcze inni. Każdy, kto zechce przez chwilę samodzielnie pomyśleć,
dojdzie do wniosku, że wszyscy przedstawiciele wielkich narodów
nie
mogą być jednakowi. Można znaleźć wśród nich przykłady,
które pozwolą
udowodnić każdą, z góry przyjętą, hipotezę. Jak już wspomniano,
utrwalone w różnych stereotypach i schematach poglądy są często
sprzeczne. Mówimy: „Przysłowia są mądrością narodów”. A
więc, które z
tych dwóch jest prawdziwe?: „Dobrego i karczma nie zepsuje,
złego i
kościół nie naprawi”, i „Z kim kto przestaje, takim się staje”;
albo:
„Jakie tatki, takie dziatki”; „Jeden syn jest księdzem, a drugi
złodziejem”. Mądrość tych powiedzeń polega prawdopodobnie na tym, że
można zawsze znaleźć odpowiadające danej sytuacji, chociażby chciało
się udowodnić całkowicie przeciwstawne tezy.
Myślenie schematami z jednej strony ułatwia funkcjonowanie w codziennej
rzeczywistości, z drugiej zaś ogranicza kształtowanie prawdziwego,
obiektywnego obrazu świata. Nie wymaga ono wysiłku, jest wygodne,
ułatwia życie, ale hamuje postęp. Umożliwia bowiem funkcjonowanie w
świadomości społecznej wielu nieprawdziwych poglądów, opinii,
uprzedzeń
itp. i to przez setki i tysiące lat. Dotyczą one uprzedzeń rasowych i
etnicznych, właściwości kobiet i mężczyzn, religii, polityki,
inwalidów
i innych.
Niemal każde potoczne uogólnienie sporadycznych spostrzeżeń jest
karykaturą rzeczywistości i to niezależnie do czego się ono odnosi.
Takich karykaturalnych uogólnień, odnoszących się do
inwalidów,
funkcjonuje szczególnie dużo, wynika to stąd, że inwalidztwo
jest
doskonale widoczne, łatwo zauważalne, a inne cechy nie. Inwalidzi
traktowani są podobnie jak grupy mniejszościowe: jeżeli jakaś cecha
wystąpi u jednego przedstawiciela takiej grupy, przypisywana jest całej
grupie. Stereotypy niewidomego żebraka, grajka, jasnowidza są
karykaturalnymi uogólnieniami, mającymi bardzo mało albo zgoła
nic
wspólnego z prawdą o niewidomych.