„Wszyscy inwalidzi są jednakowi”

Według najnowszego poglądu - mitu dotyczącego osób niepełnosprawnych, wszystkie rodzaje inwalidztwa i wszyscy inwalidzi są jednakowi i potrzebują takiej samej pomocy. Wyraża się to w twierdzeniu: „wszyscy inwalidzi są równi, wszyscy inwalidzi są nasi”. Tymczasem nawet inwalidzi wzroku nie stanowią jednolitej grupy. Różnią między sobą wszystkimi możliwymi cechami: wiekiem, w którym nastąpiła utrata wzroku, wykształceniem, środowiskiem społecznym, z jakiego pochodzą, poziomem inteligencji, stanem zdrowia, itp. Ich wspólną cechą jest jedynie wada wzroku, jednak i pod tym względem są oni zróżnicowani. Część niewidomych utraciła wzrok całkowicie. Innym pozostały pewne możliwości widzenia. Niektórzy nie widzą od urodzenia - inni utracili wzrok w dojrzałym wieku. Niektórzy ze słabowidzących zachowali widzenie centralne, inni obwodowe, u jednych występuje ślepota zmierzchowa, u innych światłowstręt itd. Gdyby uwzględnić osoby niedowidzące, zróżnicowanie byłoby jeszcze większe. Teoria, w myśl której wszystkie osoby niepełnosprawne są jednakowe i mają jednakowe potrzeby, jest nieporozumieniem. Ale taka teoria jest niekiedy wygodna dla decydentów i znawców „z bożej łaski”. Już tylko na podstawie zróżnicowania inwalidów wzroku widoczna jest jej bezzasadność.
Włączenie do tych rozważań innych rodzajów inwalidów jeszcze wyraźniej wykaże olbrzymie zróżnicowanie inwalidów i ich potrzeb. Wózek inwalidzki - niezbędny jest jedynie inwalidom narządu ruchu, aparaty słuchowe - jedynie osobom z poważnym osłabieniem słuchu, pies-przewodnik - tylko niewidomym. Nie można porównywać całkowicie niewidomego ze słabowidzącym o ostrości wzroku 0,1, ani inwalidy mogącego poruszać się wyłącznie na wózku z takim, który ma jedynie unieruchomiony staw kolanowy. Dodać należy, że są osoby, u których występują dwa lub więcej ciężkich inwalidztw, głuchoniemi, niewidomi bez obydwu rąk, głuchoniemi z porażeniem spastycznym i jednocześnie chorzy na cukrzycę.
Praktyczna niemożliwość porównania ograniczeń różnych rodzajów inwalidów powinna definitywnie przekreślić teoretyczne twierdzenia o ich jednakowych trudnościach i potrzebach.