„Wszyscy
niewidomi są uzdolnieni muzycznie”
Niewidomi są muzykalni, mają bardzo dobry słuch. Można wymienić wielu
znanych niewidomych muzyków i śpiewaków. Od czasów
najdawniejszych
inwalidzi wzroku zajmowali się opowiadaniem baśni, legend,
mitów, grą i
śpiewem, np. bardowie w starożytnej Grecji. W czasach
współczesnych
wymienić można chociażby: Steve Woondera i Reya Charles, a z polskich
artystów - muzyków i śpiewaków: Mieczysława Kosza,
Ryszarda
Gruszczyńskiego, Edwina Kowalika, Jolantę Kaufman, Janusza Kowalskiego,
Janusza Skowrona. Czy oznacza to, że wszyscy niewidomi są muzykalni?
Czy wszyscy mają absolutny słuch muzyczny? Warto wiedzieć, że są i
tacy, którym słoń na ucho nadepnął. Słyszą oni jedynie, czy
grają czy
nie. Hymnu Polski od pozostałych utworów odróżnić nie
potrafią. Warto
też wiedzieć, że Chopin, cała dynastia Straussów, Beethoven,
Schubert,
Mendelssohn, Penderecki, Szymanowski i wielu innych - to przecież
muzycy widzący. Można nawet wyrazić wątpliwości, czy wśród
niewidomych
muzyków łatwo da się znaleźć artystę, wykonawcę lub kompozytora
tej
miary co Beethoven, Czajkowski czy Kiepura. Nie oznacza to, że nie
pojawi się niewidomy muzyczny geniusz, który świat zadziwi.
Muzyka jest
w pełni dostępna dla niewidomych. Ale bez wątpienia szczególne
uzdolnienia niewidomych należy uznać za jeden z mitów.