„Wyjątkowe
możliwości i sprawność niewidomych”
Niewidomi potrafią wykonywać wiele czynności lepiej niż ludzie
dysponujący dobrym wzrokiem.
Tego typu całkowicie błędny pogląd kształtują niektórzy
specjaliści rehabilitacji niewidomych, niektórzy inwalidzi
wzroku i ludzie nie zorientowani w ich możliwościach - jedynie na
podstawie sporadycznych spostrzeżeń. Tymczasem nic bardziej błędnego i
szkodliwego z punktu widzenia kompleksowej rehabilitacji niewidomych. W
rzeczywistości niewidomi nie mają żadnych szczególnych cech,
zdolności czy możliwości. Jedni są silni, inni słabi, jedni mądrzy, a
inni bardzo mądrzy, jedni pracowici, a inni leniwi, jedni zdrowi, inni
chorzy itd. Nie można więc u niewidomych wyodrębnić żadnej
szczególnej cechy, która by nie występowała u ludzi
dysponujących dobrym wzrokiem.
Rozważmy następującą sytuację. Urodziły się bliźnięta jednojajowe,
chłopcy. Mają jednakowe uwarunkowania genetyczne. Są podobni, może
nawet identyczni pod względem fizycznym, umysłowym i psychicznym.
Bracia ci powinni mieć jednakowe osiągnięcia. Tak się jednak stało, że
jedno z bliźniąt we wczesnym dzieciństwie całkowicie utraciło wzrok.
Czy nadal ich możliwości są jednakowe? Bliźniak widzący może być
wybitnym muzykiem - niewidomy również, bliźniak widzący może być
wybitnym pisarzem - niewidomy również, widzący może być wybitnym
politykiem - niewidomy również, bliźniak widzący może zostać
wybitnym malarzem - a niewidomy? Widzący bliźniak może zostać dobrym
tokarzem - niewidomy też, widzący może zostać kierowcą, lotnikiem,
strażakiem, marynarzem, żołnierzem - czy niewidomy również? Tak
można by bardzo długo wymieniać, kim to może być widzący brat, a nie
może niewidomy. Nie można natomiast znaleźć ani jednego takiego zawodu,
który mógłby wykonywać niewidomy bliźniak, a nie
mógł widzący. Żadna też czynność nie jest łatwiejsza do
wykonania dla niewidomego bliźniaka niż dla jego widzącego brata. Ten
ostatni może, i to bez żadnych wyjątków, nauczyć się tego
wszystkiego, co jego niewidomy brat. Będzie to robił nie gorzej niż ten
niewidomy, a w wielu przypadkach łatwiej mu to przyjdzie. Nie ma
sytuacji odwrotnej, w której łatwiej byłoby ociemniałemu.
Mitem jest też twierdzenie dotyczące sprawności seksualnej
gruźlików, jednookich czy niewidomych. Oczywiście jeden jest
obdarzony bardziej, a inny mniej bujnym temperamentem, podobnie jak
wszyscy ludzie.
Jest taka czynność nie wymagająca światła, w której niewidomi
mogą być lepsi od ludzi widzących, czy od Casanovy i Rasputina
również? Przecież ci panowie byli ludźmi widzącymi.
Podstawą rehabilitacji, również psychicznej, jest realizm, a nie
mity, ułudy i inne wypaczone poglądy.