1:1 Objawienie, które Bóg przekazał Jezusowi Chrystusowi, aby zapowiedzieć swoim sługom, co miało się stać niebawem. Poprzez wysłannika swego, anioła, oznajmił wszystko, za pomocą specjalnych znaków, słudze swojemu Janowi. 1:2 Ten zaś potwierdza [prawdziwość] słowa Bożego i świadczy o wszystkich czynach Jezusa Chrystusa, które widział. 1:3 Błogosławiony każdy, kto czyta i słyszy słowa tego proroctwa i zachowuje wszystko, co jest w nim napisane. Czas [wypełnienia się] jest już bowiem bliski. 1:4 Jan – do siedmiu Kościołów w Azji. Łaska wam i pokój od Tego, Który jest, Który był i Który przyjdzie, oraz od siedmiu Duchów, które są przed Jego tronem, 1:5 a także od Jezusa Chrystusa, który jest Świadkiem wiernym, Pierworodnym pośród umarłych i Władcą wszystkich królów ziemi. On to umiłował nas, przez swoją krew uwolnił nas od naszych grzechów 1:6 i uczynił z nas królestwo kapłanów mających służyć Bogu i Ojcu swojemu. Jemu chwała i moc na wieki wieków. Amen. 1:7 Oto nadchodzi wśród obłoków. Zobaczą Go wszyscy, także ci, którzy Go przebili włócznią. I będą Go opłakiwać wszystkie pokolenia ziemi. Zaiste tak będzie. Amen. 1:8 Ja jestem Alfa i Omega – mówi Pan Bóg – Ja jestem Tym, Który jest, Który był i Który przyjdzie. Ja jestem wszechmocnym. 1:9 Ja, Jan, brat i uczestnik waszych udręk, ale i współkrólowania oraz cierpliwego współoczekiwania w Jezusie, kiedy przebywałem na wyspie Patmos [zesłany tam] dlatego, że głosiłem słowo Boże i świadczyłem o Jezusie, 1:10 pewnego dnia Pańskiego popadłem w zachwyt i usłyszałem za sobą głos jakby potężnej trąby, 1:11 wydającej mi taki oto nakaz: Wszystko, co widzisz, opisz w specjalnej księdze i poślij ją do siedmiu Kościołów: do Efezu, do Smyrny, do Pergamu, do Tiatyry, do Sardów, do Filadelfii i do Laodycei. 1:12 Wówczas obróciłem się, żeby zobaczyć, kto do mnie mówi. I ujrzałem siedem złotych świeczników, 1:13 a wśród nich kogoś, kto był podobny do Syna Człowieczego. Miał na sobie szatę długą aż do ziemi i był przepasany wokół piersi złotym pasem. 1:14 Głowa jego i włosy były białe jak wybielona wełna lub jak śnieg, a oczy miał płomieniste jak ognie. 1:15 Stopy – niby z cennego metalu rozżarzonego w ogniu, a głos rozbrzmiewał niczym szum wód potężnych. 1:16 W prawej ręce trzymał siedem gwiazd, z ust wystawał mu miecz obosieczny. Całym zaś wyglądem swoim lśnił jak słońce w swej mocy. 1:17 Ujrzawszy Go upadłem Mu jak martwy do stóp, a On położył na mnie swą prawą rękę i powiedział: Nie bój się! Ja jestem Pierwszy i Ostatni. 1:18 Jestem żywy. Byłem już umarły, ale znów żyję [teraz już] na wieki wieków. Mam również klucze do królestwa śmierci i otchłani. 1:19 Napisz więc wszystko, coś widział: co jest już i co ma nastąpić. 1:20 A oto znaczenie siedmiu gwiazd, które trzymam w mym prawym ręku, i siedmiu złotych świeczników: siedem gwiazd – to aniołowie siedmiu Kościołów, siedem świeczników zaś – to siedem Kościołów. 2:1 Aniołowi Kościoła efeskiego napisz: To mówi Ten, który trzyma siedem gwiazd w swej prawicy i przechodzi między siedmioma złotymi świecznikami. 2:2 Znam wszystkie twoje uczynki, wszystkie twoje udręki i twoją wytrwałość. Wiem, że nie tolerujesz bezbożnych, że poddałeś szczególnej próbie tych, którzy podawali się za apostołów, i stwierdziłeś, że nie są apostołami, lecz zwykłymi kłamcami. 2:3 Znana mi jest twoja wytrwałość i wiem, że niezmordowanie znosiłeś wiele dla mojego imienia. 2:4 Mam ci jednak do zarzucenia to, że nie miłujesz Mnie już tak jak dawniej. 2:5 Pamiętając więc o tym, skąd spadłeś, odwróć się od twoich grzechów i postępuj tak jak ongiś. Jeśli zaś się nie nawrócisz, zjawię się u ciebie i usunę twój świecznik z miejsca, na którym się znajduje. 2:6 Pochwalam cię jednak za to, że potępiasz uczynki nikolaitów, których i Ja nienawidzę. 2:7 Kto ma uszy do słuchania, niech słucha, co mówi Duch do Kościołów: Zwycięzcy pozwolę spożywać z drzewa życia, które jest w raju Boga. 2:8 Aniołowi Kościoła w Smyrnie napisz tak: To mówi Pierwszy i Ostatni. Ten, który był umarły, ale oto ożył. 2:9 Znam twoje udręki i ubóstwo – wiedz jednak, że jesteś bogaty. Wiem też, jakimi obelgami obrzucają cię ci, którzy uważają się za Żydów, ale w rzeczywistości nie są Żydami, lecz społecznością szatańską. 2:10 Nie poddawaj się przerażeniu, gdy pomyślisz o tym, co będziesz musiał wycierpieć. [Bądź przygotowany na to, że] diabeł wtrąci niektórych spośród was do więzienia, by poddać was szczególnej próbie. Ucisk będzie trwał dziesięć dni. Jeśli wytrwasz w wierności aż do śmierci, dam ci w nagrodę wieniec życia. 2:11 Kto ma uszy do słuchania, niech słucha, co mówi Duch do Kościołów: Zwycięzcy owa druga śmierć na pewno nie wyrządzi już żadnej szkody. 2:12 Aniołowi Kościoła w Pergamie napisz tak: To mówi Ten, który posiada miecz ostry, obosieczny. 2:13 Wiem, że mieszkasz tam, gdzie znajduje się tron szatana; wiem, że ty trwasz wiernie przy moim imieniu, że nie zaparłeś się mojej wiary nawet za dni Antypasa, mojego wiernego świadka, który został zabity u was, tam, gdzie znajduje się siedziba szatana. 2:14 Mam ci jednak do wyrzucenia to, że są u ciebie wyznawcy Balaama. To właśnie Balaam mówił Balakowi, jak miał podsuwać Izraelitom okazje do grzechu przez spożywanie ofiar składanych bożkom pogańskim i przez rozpustę. 2:15 Poza tym u ciebie również są ci, którzy słuchają nauki nikolaitów. 2:16 Opamiętaj się więc, bo jeśli nie, to wkrótce przybędę do ciebie i sam pocznę ich zwalczać mieczem moich ust. 2:17 Kto ma uszy do słuchania, niech słucha, co mówi Duch do Kościołów: Zwycięzcy dam mannę ukrytą oraz biały kamień z wypisanym na nim nowym imieniem. A imię to nie będzie znane nikomu prócz tego, który je otrzymuje. 2:18 Aniołowi Kościoła w Tiatyrze napisz tak: To mówi Syn Boży, Ten, który ma oczy jak ogniste płomienie, a nogi jakby ze spiżu. 2:19 Znane mi są twoje [szlachetne] czyny, twoja miłość, wiara, ofiarność i wytrwałość, a zwłaszcza twoje ostatnie dzieła, liczniejsze teraz niż kiedyś. 2:20 Mam ci jednak za złe to, że tolerujesz u siebie działalność niewiasty Jezabel, podającej się za prorokinię. W rzeczywistości uwodzi ona moje sługi, skłaniając je do tego, by uprawiali rozpustę i spożywali ofiary składane idolom. 2:21 Już wyznaczyłem jej czas na pokutę, lecz ona nie chce zejść z drogi nieprawości. 2:22 Powalę ją więc na łoże boleści, a na tych, którzy z nią cudzołożą, sprowadzę – jeśli nie odwrócą się od jej występków – wielkie udręki. 2:23 Na dzieci jej ześlę śmierć niespodziewaną. Wówczas poznają wszystkie Kościoły, że Ja jestem Tym, który przenika nerki i serca. I każdemu z was dam zapłatę zgodną z jego uczynkami. 2:24 A wam, pozostałym mieszkańcom Tiatyry, wam, którzy odrzucacie tę naukę i – jak mówię – nie znacie głębin szatana, oświadczam: Nie nakładam na was żadnych nowych ciężarów. 2:25 Trzymajcie się jednak tego, co posiadacie, aż do czasu mojego przyjścia. 2:26 Zwycięzcy zaś i temu, który będzie czynił do końca to, co nakazuję, dam władzę nad narodami, 2:27 by rządził nimi rózgą żelazną i mógł ich skruszyć jak gliniane naczynia. 2:28 Taką władzę również Ja otrzymałem od Ojca mojego. I dam mu także gwiazdę poranną. 2:29 Kto ma uszy do słuchania, niech słucha, co mówi Duch do Kościołów. 3:1 Aniołowi Kościoła w Sardach napisz tak: To mówi Ten, który ma siedem Duchów Boga i siedem gwiazd. Wiem o twoich poczynaniach. Co prawda mówi się o tobie, że żyjesz; ale ty jesteś umarły. 3:2 Ocknij się i umacniaj tych nielicznych, którzy jeszcze przetrwali, lecz grozi im niebezpieczeństwo. Widzę bowiem, że twoje postępowanie nie zasługuje na pochwałę w oczach Boga. 3:3 Przypomnij sobie tedy naukę, którą [sam] otrzymałeś i o której słyszałeś. Strzeż jej, nawróć się [ku dobremu]. A jeśli nie będziesz czuwał, przyjdę [niespodziewanie] jak złodziej i wcale nie będziesz wiedział, o której godzinie do ciebie przyjdę. 3:4 Lecz jest u ciebie w Sardach kilka osób, które nie zbrukały [grzechem] szaty swojej duszy. One to będą chodzić za Mną w swej bieli, gdyż są tego godne. 3:5 Takie też białe szaty przywdzieją ci, którzy przetrwają [wszystko] zwycięsko. Ich imion nie wymażę z księgi życia, a przyznam się do nich przed moim Ojcem i przed Jego aniołami. 3:6 Kto ma uszy do słuchania, niech słucha, co mówi Duch do Kościołów. 3:7 Aniołowi Kościoła w Filadelfii napisz tak: To mówi Święty, Prawdomówny, Ten, który ma klucz Dawida; gdy On otwiera, to nikt nie zamknie, a gdy zamknie, nikt nie otworzy. 3:8 Znane mi są twoje uczynki. Oto zostawiłem przed tobą drzwi otwarte i [dzięki tobie] nikt nie może ich zamknąć, bo choć nie posiadasz wielkiej władzy, to jednak zachowałeś moje słowo i nie zaparłeś się mojego imienia. 3:9 Przekazuję ci ludzi ze społeczności szatańskiej, tych, którzy podają się za Żydów, a w rzeczywistości nie są Żydami, lecz zwykłymi kłamcami. Otóż sprawię to, że przyjdą do ciebie, padną ci do nóg i przekonają się, że Ja cię umiłowałem. 3:10 Ponieważ usłuchałeś Mnie i wytrwałeś wiernie przy moich przykazaniach, przeto i Ja zachowam cię w godzinę próby, która przyjdzie na całą ziemię, by wypróbować wszystkich jej mieszkańców. 3:11 Przyjdę już niebawem. Pilnuj tego, co masz, by nikt nie zabrał ci twego wieńca. 3:12 Kto przejdzie zwycięsko przez wszystkie próby, tego uczynię kolumną w świątyni Boga mojego i już nie wyjdzie na zewnątrz. I wypiszę na niej imię Boga mojego oraz nazwę miasta Boga mojego, nowego Jeruzalem, które zstępuje z nieba od Boga mojego i moje własne nowe imię. 3:13 Kto ma uszy do słuchania, niech słucha, co mówi Duch do Kościołów. 3:14 Aniołowi Kościoła w Laodycei napisz tak: To mówi Amen, świadek wierny i prawdomówny, Ten, który jest Początkiem stworzenia Bożego. 3:15 Znam twoje dzieła; wiem, żeś ani zimny, ani gorący. Obyś wreszcie był albo zimny, albo gorący! 3:16 Ponieważ jednak jesteś letni, a nie zimny ani gorący, muszę cię wyrzucić z ust moich. 3:17 Chlubisz się tym, że jesteś bogaty, że nadal się wzbogacasz, że nie brak ci niczego, a nigdy nie pomyślaleś o tym, że w rzeczywistości jesteś nieszczęśliwy, godny politowania, biedny, ślepy i nagi. 3:18 Radziłbym ci kupić sobie u Mnie złota oczyszczonego w ogniu, byś mógł stać się naprawdę bogatym; radzę ci nabyć sobie białe szaty, byś mógł okryć nimi hańbę swojej nagości; kup sobie również balsamu do namaszczenia twoich oczu, abyś mógł widzieć. 3:19 Upominam i karcę tych wszystkich, których kocham. Bądź tedy gorliwy i opamiętaj się! 3:20 Oto stoję u drzwi i stukam. Jeżeli kto zechce usłyszeć mój głos i otworzy drzwi, wejdę do niego i spożyję wieczerzę, Ja z nim, a on ze Mną. 3:21 Temu, kto zwycięży wszystko, pozwolę zasiąść na moim tronie, tak jak Ja, odniósłszy zwycięstwo, zasiadłem razem z mym Ojcem na Jego tronie. 3:22 Kto ma uszy do słuchania, niech słucha, co mówi Duch do Kościołów. 4:1 A potem miałem takie oto widzenie: Ujrzałem bramę otwartą w niebie, a głos owej jakby trąby skierowanej już przedtem w moją stronę mówią do mnie: Wejdź tutaj, a ja ukażę ci to [wszystko], co musi nastąpić. 4:2 I zaraz zostałem uniesiony w zachwycie. Ujrzałem w niebie tron i kogoś, kto siedział na tronie. 4:3 Ów zasiadający na tronie miał twarz przypominającą jaspis lub sardoniks. Dokoła Jego tronu znajdowała się tęcza [grająca kolorami] jak szmaragd. 4:4 Wokół tego tronu stały dwadzieścia cztery inne trony, a na nich siedziało dwudziestu czterech Starców. Wszyscy byli ubrani w białe szaty, a na głowach mieli korony ze złota. 4:5 Od tronu [głównego] rozchodziły się błyskawice, huk i grzmoty. Przed tronem znajdowało się siedem lamp zapalonych. One to oznaczały siedem Duchów Boga. 4:6 Również przed tronem [widziałem] jakby szklane morze, podobne do kryształu, w samym zaś środku tronu i z czterech jego stron znajdowało się czworo Zwierząt, pełnych oczu z przodu i z tyłu. 4:7 Pierwsze Zwierzę było podobne do lwa, drugie do wołu, trzecie miało twarz jakby człowieka, a czwarte przypominało swoim wyglądem lecącego orła. 4:8 Każde z owych czworga Zwierząt miało sześć skrzydeł i było pełne oczu dokoła i wewnątrz. Wszystkie bez ustanku, dniem i nocą wołały: Święty, Święty, Święty Pan, Bóg wszechmocny, Ten, który był, który jest i który przyjdzie. 4:9 Ile razy Zwierzęta składały cześć, chwałę i dziękczynienie Temu, który siedzi na tronie i który żyje na wieki wieków, tyle też razy 4:10 dwudziestu czterech Starców upadało przed Siedzącym na tronie, oddając pokłon Żyjącemu na wieki wieków. Składali też przed tronem swoje korony i wołali: 4:11 Godzien jesteś, Panie i Boże nasz, by składano Ci chwałę i cześć, i [aby Ci przyznawano] moc [najwyższą]. Ty bowiem wszystko stworzyłeś i dzięki Twojej woli [wszystko] zaistniało i zostało stworzone. 5:1 I ujrzałem w prawej ręce Sie– dzącego na tronie księgę, zapisaną wewnątrz i na zewnątrz, opieczętowaną siedmioma pieczęciami. 5:2 Zobaczyłem również ogromnego anioła, który wołał głosem donośnym: Kto jest godzien otworzyć księgę i złamać jej pieczęcie? 5:3 Lecz nikt – ani w niebie, ani na ziemi, ani pod ziemią – nie mógł otworzyć księgi i zajrzeć do niej. 5:4 Zacząłem tedy bardzo płakać, że nie znalazł się nikt, kto byłby godzien otworzyć księgę i przyjrzeć się jej. 5:5 Wtedy powiedział do mnie jeden ze Starców: Nie płacz! Popatrz, oto zwyciężył Lew z pokolenia Judy, potomek Dawida. On otworzy księgę i siedem jej pieczęci. 5:6 I ujrzałem przed tronem, otoczonym czworgiem Zwierząt, pośrodku przed Starcami Baranka stojącego [lecz] jakby zabitego. Miał on siedem rogów i posiadał siedmioro oczu, oznaczających siedem Duchów Boga wysłanych na całą ziemię. 5:7 Zbliżył się i wziął księgę, którą trzymał w prawicy Zasiadający na tronie. 5:8 A kiedy odebrał ową księgę, wówczas czworo Zwierząt razem z dwudziestoma czterema Starcami upadło [na kolana] przed Barankiem. Wszyscy mieli harfy i złote czasze pełne kadzideł, oznaczających modlitwy świętych. 5:9 I śpiewali taką oto pieśń nową: Jesteś godzien wziąć księgę i otworzyć jej pieczęcie, bo zostałeś zabity i za cenę krwi Twojej nabyłeś Bogu [na wła-sność] [ludzi] z każdego pokolenia, języka, ludu i narodu. 5:10 I uczyniłeś z nich królestwo kapłanów dla Boga naszego. Odtąd będą królować na ziemi. 5:11 A w dalszym ciągu widzenia usłyszałem głos wielu aniołów stojących dokoła tronu, Zwierząt i Starców. A było ich tam tysiące i dziesiątki tysięcy. 5:12 Wszyscy wołali donośnym głosem: Baranek, który został zabity, godzien jest posiąść potęgę i bogactwo, i mądrość, i moc, i cześć, i chwałę, i błogo-sławieństwo. 5:13 Wówczas też usłyszałem, jak wszelkie stworzenie, które jest w niebie, na ziemi, pod ziemią, w morzu, i wszystko, co tylko w nich jest, wołało: Temu, który siedzi na tronie, oraz Barankowi – błogosławieństwo, cześć, chwała i moc na wieki wieków. 5:14 Czworo Zwierząt zaś wołało: Amen. A Starcy upadli [na kolana] i złożyli pokłon. 6:1 Potem zobaczyłem, jak Bara– nek otwierał pierwszą spośród siedmiu pieczęci, i usłyszałem, jak pierwsze z czterech Zwierząt odezwało się jakby głosem gromu: Przyjdź! 6:2 I ujrzałem białego konia, a na nim jeźdźca z łukiem. Wręczono jeźdźcowi wieniec, a on wyruszył jako zwycięzca, aby odnosić dalsze triumfy. 6:3 Kiedy zaś [Baranek] otworzył drugą pieczęć, usłyszałem, jak drugie Zwierzę zawołało: Przyjdź! 6:4 Wtedy ukazał się inny koń: Był barwy ognistej, a znajdujący się na nim jeździec otrzymał władzę pozbawienia ziemi pokoju i doprowadzenia do tego, żeby ludzie poczęli zabijać jedni drugich. I dano mu wielki miecz. 6:5 Gdy [Baranek] otworzył trzecią pieczęć, usłyszałem, jak trzecie Zwierzę zawołało: Przyjdź! Wtedy zobaczyłem czarnego konia, a jeździec, który był na nim, miał w ręce wagę. 6:6 Z pośrodka zaś czworga Zwierząt jakby głos donośny wołał: Miara pszenicy za denara, trzy miary jęczmienia za denara. A nie wyrządzaj żadnej krzywdy oliwie i winu! 6:7 A gdy otworzył czwartą pieczęć, usłyszałem, jak czwarte Zwierzę wołało: Przyjdź! 6:8 Zobaczyłem też konia maści trupioszarej, a jeździec siedzący na nim nazywał się, Śmierć. A jeźdźcowi towarzyszyła cała kraina zmarłych. Dano im władzę nad czwartą częścią ziemi oraz możność zabijania mieczem, głodem, zarazą morową i przez dzikie zwierzęta, które są na ziemi. 6:9 Gdy otworzył pieczęć piątą, zobaczyłem pod ołtarzem dusze umęczonych dla słowa Bożego i dla świadectwa, jakie złożyli. 6:10 Od dusz owych zaś dochodziło wołanie: Jak długo jeszcze, Wszechmocny, Święty i Prawdziwy, będziesz zwłóczył z osądzeniem tych, którzy mieszkają na ziemi, i z wymierzeniem im słusznej kary za krew naszą? 6:11 I dano im wszystkim białe szaty, i kazano jeszcze przez jakiś czas odpoczywać, dokładnie tak długo, aż dopełni się liczba ich współsług i braci, którzy, podobnie jak oni, mieli być również zabici. 6:12 A kiedy patrzyłem, gdy otwierał szóstą pieczęć, nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi; słońce stało się czarne niczym wór z włosia, a księżyc – cały czerwony jak krew. 6:13 Gwiazdy spadały na ziemię, podobnie jak niedojrzałe jeszcze owoce spadają z drzewa figowego potrząsanego silnym wiatrem. 6:14 Niebo zawarło się jak księga, którą zamknięto, a wszystkie góry i wyspy zostały poruszone ze swego miejsca. 6:15 A królowie ziemscy i wielcy tego świata oraz jego przywódcy, bogacze i możni, i wszyscy niewolni i wolni poukrywali się w jaskiniach i rozpadlinach górskich, 6:16 wołając do gór i do skal: Upadnijcie na nas i zakryjcie nas przed obliczem Siedzącego na tronie, i ratujcie nas od gniewu Baranka! 6:17 Nadszedł bowiem Wielki Dzień Jego gniewu. Któż tedy może się ostać? 7:1 A potem ujrzałem czterech aniołów, którzy stali na czterech krańcach ziemi i powstrzymywali cztery wichry ziemi tak aby nie wiały ani po ziemi, ani po morzu, ani na żadne drzewo. 7:2 Zobaczyłem też innego anioła. Zbliżał się od wschodu słońca i miał pieczęć Boga żywego. On to zwrócił się z takim oto rozkazem do czterech aniołów którzy mieli dokonać spustoszenia na ziemi i na morzu: 7:3 Nie wyrządzajcie szkody ani ziemi, ani morzu, ani drzewom, aż wyciśniemy pieczęci na czołach sług Boga naszego. 7:4 I usłyszałem liczbę opieczętowanych: ze wszystkich pokoleń synów Izraela sto czterdzieści cztery tysiące opieczętowanych. 7:5 Dwanaście tysięcy opieczętowanych z pokolenia Judy, dwanaście tysięcy z pokolenia Rubena, dwanaście tysięcy z pokolenia Gada, 7:6 dwanaście tysięcy z pokolenia Asera, dwanaście tysięcy z pokolenia Neftalego, dwanaście tysięcy z pokolenia Manassesa, 7:7 dwanaście tysięcy z pokolenia Symeona, dwanaście tysięcy z pokolenia Lewiego, dwanaście tysięcy z pokolenia Issachara, 7:8 dwanaście tysięcy z pokolenia Zabulona, dwanaście tysięcy z pokolenia Józefa, dwanaście tysięcy z pokolenia Beniamina. 7:9 A potem ujrzałem tłum tak wielki, że nikt nie mógłby go policzyć; byli tam [przedstawiciele] wszystkich narodów, pokoleń, ludów i języków. Stali przed tronem i przed Barankiem. Byli ubrani w białe szaty, a w rękach mieli palmy. 7:10 I wołali donośnym głosem: Zbawienie [mamy] od Boga naszego siedzącego na tronie i od Baranka. 7:11 Wszyscy zaś aniołowie stali dokoła tronu, wokół Starców i czworga Zwierząt. Padali przed tronem [na twarz] i oddawali Bogu pokłon 7:12 wołając: Amen! Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i cześć, i moc, i potęga Bogu naszemu na wieki wieków. Amen! 7:13 A jeden ze Starców przemówił do mnie w te słowa: Kim są i skąd przybyli ci, którzy są przyodziani w białe szaty? 7:14 Wówczas ja odpowiedziałem mu: Panie, ty wiesz przecież. A on rzekł do mnie: Są to ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku; opłukali swoje szaty i wybielili je w krwi Baranka. 7:15 Dlatego stoją przed tronem Boga, służąc Mu w Jego świątyni we dnie i w nocy. A Ten, który zasiada na tronie, rozciągnie nad nimi swój namiot. 7:16 Odtąd nie będą już łaknąć ani pragnąć i nie porazi ich już żar słoneczny ani upał. 7:17 Będzie ich bowiem strzegł Baranek, który jest pośrodku tronu. On to poprowadzi ich do źródeł wody żywej, a Bóg otrze wszystkie łzy z ich oczu.Otwarcie siódmej pieczęci. 8:1 A kiedy [Baranek] otworzył siódmą pieczęć, zapanowała w niebie cisza na około pół godziny. 8:2 Wtedy zobaczyłem siedmiu aniołów, którzy stali przed Bogiem. I wręczono im siedem trąb. 8:3 A potem przyszedł jeszcze jeden anioł ze złotym naczyniem na żar ofiarny i stanął przy ołtarzu. Dano mu wiele kadzidła – symbol modlitwy wszystkich świętych – aby je złożył w ofierze na złotym ołtarzu, który jest przed tronem. 8:4 I wzniósł się dym kadzidła, jakby modlitwy świętych, z rąk anioła do Boga. 8:5 Potem wziął anioł owo naczynie na żar kadzidła, napełnił je rozpalonymi węglami z ołtarza. A kiedy wyrzucił [węgle] na ziemię, nastąpiły grzmoty, huk potężny, błyskawice i trzęsienie ziemi. 8:6 W tym czasie siedmiu aniołów, mających siedem trąb, przygotowywało się do trąbienia. 8:7 Kiedy zatrąbił pierwszy z nich, zaczął spadać na ziemię grad i ogień – pomieszane z krwią. Spłonęła trzecia część ziemi; spłonęła trzecia część drzew; spłonęła wszystka zielona trawa. 8:8 A kiedy zatrąbił drugi anioł, wtedy została wyrzucona w morze jakby ogromna góra cała w płomieniach. I trzecia część morza zamieniła się w krew. 8:9 Wyginęła w morzu trzecia część wszystkich stworzeń żyjących i uległa zagładzie trzecia część okrętów. 8:10 A kiedy zatrąbił trzeci anioł, wtedy spadła z nieba wielka gwiazda, płonąca jak pochodnia. Spadła na trzecią część rzek i na źródła wód. 8:11 Gwiazda nazywa się Piołun. Trzecia część wody zamieniła się natychmiast w piołun i wielu ludzi zmarło od tej wody, ponieważ była gorzka. 8:12 A kiedy zatrąbił czwarty anioł, wtedy została jakby rażona czymś trzecia część słońca, trzecia część księżyca i trzecia część gwiazd. Zaćmiła się wskutek tego trzecia ich część; dzień stracił trzecią część swej jasności, a tak samo i noc. 8:13 Potem widziałem i słyszałem orła lecącego przed środek nieba i oznajmiającego donośnym głosem: Biada, biada, biada mieszkańcom ziemi! Zabrzmią bowiem trąby jeszcze trzech aniołów, którzy mają trąbić. 9:1 Kiedy zatrąbił piąty anioł, ujrzałem gwiazdę, która spadła z nieba na ziemię, i której dano klucz od zejścia prowadzącego ku przepaści. 9:2 A gdy otworzyła zejście do przepaści, z wewnątrz, jakby z wielkiego pieca, wydobył się dym, od którego zaćmiło się słońce i powietrze. 9:3 A z dymu wyszła na ziemię szarańcza, której dano moc [szkodzenia], jaką mają skorpiony. 9:4 Szarańcza owa otrzymała nakaz niewyrządzania żadnej szkody trawie rosnącej na ziemi lub jakiejkolwiek zieleni albo drzewu. Miała atakować tylko ludzi nie posiadających pieczęci Boga na czołach. 9:5 Zakazano jej zabijać tych ludzi, lecz mieli oni przez pięć miesięcy cierpieć udręczenie. Ból zaś, który zadawała, przypominał cierpienie, jakie znosi człowiek ukąszony przez skorpiona. 9:6 Ludzie sami poczną wtedy szukać śmierci, lecz nigdzie jej nie znajdą; będą chcieli umrzeć, lecz śmierć będzie od nich stronić. 9:7 Z wyglądu szarańcza owa podobna była do koni ustawionych w bojowym szyku: na głowach ich widniały jakby wieńce ze złota, oblicza przypominały twarze ludzi, 9:8 a ich włosy były jakby włosy kobiet, zęby zaś – jakby zęby lwów. 9:9 Ich tułowie od przodu były podobne do żelaznych pancerzy, szum zaś poruszanych skrzydeł przypominał odgłosy wozów wielokonnych, pędzących do boju. 9:10 Miały ogony takie jak u skorpionów i żądła. Właśnie za pomocą owych ogonów mogły wyrządzać ludziom szkody przez pięć miesięcy. 9:11 Ich wodzem jest anioł przepaści, który nazywa się po hebrajsku Abaddon, a po grecku Apollyon. 9:12 Tak oto minęło pierwsze Biada. Następują po nim dwa inne Biada. 9:13 A gdy zatrąbił szósty anioł, usłyszałem głos pochodzący od czterech rogów złotego ołtarza, stojącego przed Bogiem. 9:14 Głos ten był skierowany do szóstego anioła z trąbą i brzmiał: Uwolnij czterech aniołów, związanych nad wielką rzeką Eufratem! 9:15 I zostali uwolnieni czterej aniołowie, przygotowani już na godzinę, dzień, miesiąc i rok, by zgładzić trzecią część ludzi. 9:16 Usłyszałem także liczbę wojowników konnych: było ich dwie miriady miriad. 9:17 Zobaczyłem też w kolejnym widzeniu konie i jeźdźców, którzy na nich siedzieli: mieli na sobie zbroje koloru ognia, hiacyntu i siarki. Głowy końskie zaś przypominały wyglądem głowy lwów. Z pysków ich buchał ogień, dym i siarka. 9:18 Wskutek tych trzech plag, od ognia, dymu i siarki wychodzących z ich pysków, padła trzecia część ludzi. 9:19 Moc bowiem [śmiercionośna] owych koni znajduje się w ich pyskach i ogonach; ogony przypominają wyglądem węże: są zakończone głowami i nimi szkodzą. 9:20 Lecz pozostali ludzie, nie wyniszczeni tymi plagami, nie porzucili dzieł rąk swoich; nie przestali wielbić demonów, bożków ze złota, ze srebra, ze spiżu, z kamienia i z drewna, idolów, które nie mogą ani widzieć, ani słyszeć, ani chodzić. 9:21 Nie przestali dopuszczać się zabójstw, czarów, nierządu i kradzieży. 10:1 I widziałem też, jak inny anioł potężny zstępował z nieba. Był obleczony w obłok, a nad jego głową widniała tęcza. Jego twarz lśniła jak słońce, a nogi przypominały wyglądem [dwa] ogniste słupy. 10:2 W prawej ręce miał otwartą niewielką księgę, prawą nogą stanął na morzu, lewą na ziemi. 10:3 I zawołał głosem przejmującym, tak jak ryczy lew. A skoro tylko dał się słyszeć jego głos, odezwało się równocześnie siedem grzmotów. 10:4 Gdy tylko przebrzmiało siedem grzmotów, postanowiłem zabrać się do pisania. Lecz wtedy właśnie usłyszałem głos z nieba mówiący: Opieczętuj to, co zostało wypowiedziane przez siedem grzmotów, i nie zapisuj tego. 10:5 Anioł zaś, którego ujrzałem, jak stał na morzu i na ziemi, podniósł ku niebu prawą ręką 10:6 i złożył przysięgę na Tego, który żyje na wieki wieków, który stworzył niebo i to, co w nim jest, i ziemię ze wszystkim, co na niej jest, i morze ze wszystkim, co w sobie kryje – że już nie będzie się ociągał, 10:7 ale gdy tylko nadejdą dni wystąpienia siódmego anioła, gdy już będzie miała zabrzmieć jego trąba, dokona się misterium Boga zgodnie z dobrą nowiną, którą przekazał On sługom swoim prorokom. 10:8 A głos z nieba, który usłyszałem ponownie, wydał mi takie polecenie: Idź i weź księgę otwartą, którą trzyma w swej ręce anioł stojący na morzu i na ziemi. 10:9 Podszedłem więc do anioła i powiedziałem, by mi dał małą księgę. A on rzekł: Weź i spożyj ją. Twoje wnętrzności napełni [wprawdzie] gorycz, lecz w twoich ustach okaże się ona słodka jak miód. 10:10 Wziąłem więc ową małą księgę z ręki anioła i począłem ją spożywać. I stała się w ustach moich słodka jak miód. A kiedy ją połknąłem, moje wnętrzności napełniły się goryczą. 10:11 I mówią mi: Znów musisz prorokować o ludach, o narodach, o językach i o wielu królach. 11:1 Potem dano mi trzcinę, podobną do pręta mierniczego, i powiedziano: Wstań i zmierz świątynię Bożą i ołtarz oraz tych, którzy wielbią w niej Boga. 11:2 Pomiń dziedziniec zewnętrzny świątyni; nie mierz go, gdyż jest on przeznaczony dla pogan, którzy będą bezcześcić Święte Miasto przez czterdzieści dwa miesiące. 11:3 Dam również władzę moim dwom świadkom, aby się przyoblekli w wory pokutne i prorokowali przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni. 11:4 Oni to są dwoma drzewami oliwnymi oraz dwoma świecznikami, które stoją przed Panem ziemi. 11:5 Gdy ktoś chce wyrządzić im jakąś krzywdę, ogień bucha z ich ust i pożera ich wrogów. Każdy, ktokolwiek chciałby ich skrzywdzić, w ten sposób właśnie musi być zabity. 11:6 Są oni w mocy zamknąć niebo, aby deszcz nie padał za dni ich prorokowania, mają pełną władzę nad wodami i mogą je w krew przemieniać; mogą też zesłać na ziemię wszelką plagę, ile razy zechcą. 11:7 A kiedy już zakończą dzieło swego świadczenia, wtedy Bestia, która się wyłania z przepaści, wypowie im walkę, zwycięży ich i pomorduje. 11:8 Ich ciała będą leżeć na placu wielkiego miasta, które, w języku prorockim, będzie się nazywać Sodomą i Egiptem. Tam również ukrzyżowano ich Pana. 11:9 A ludzie z różnych narodów, pokoleń, języków i ludów przez trzy i pół dnia będą się przypatrywać ich zwłokom; i nie będzie wolno złożyć ich do grobu. 11:10 Mieszkańcy ziemi będą się cieszyć i radować z tego powodu; będą sobie przesyłali nawzajem z tej okazji różne dary, bo ci dwaj prorocy sprawili tyle utrapień mieszkańcom ziemi. 11:11 Lecz kiedy upłynęło trzy i pół dnia, wstąpił w nich od Boga pochodzący duch życia i stanęli na własnych nogach. Wielkie przerażenie ogarnęło wówczas wszystkich, którzy na to patrzyli. 11:12 I usłyszeli potężny głos, który przemawiał do nich z nieba: Wejdźcie tutaj! Wtedy otoczeni obłokiem wstąpili do nieba na oczach swoich wrogów. 11:13 Równocześnie rozpoczęło się wielkie trzęsienie ziemi; runęła dziesiąta część miasta i wskutek trzęsienia ziemi zginęło siedem tysięcy ludzi. Reszta zaś, przerażona, oddała chwałę Bogu Niebieskiemu. 11:14 I tak minęło drugie Biada. Niebawem już nadejdzie trzecie Biada. 11:15 Kiedy zatrąbił siódmy anioł, odezwały się w niebie potężne głosy: Rozpoczęło się już nad świa–tem królowanie Pana naszego i Jego Pomazańca i będzie królować na wieki wieków. 11:16 Wtedy dwudziestu czterech Starców, którzy siedzieli na swoich tronach przed tronem Boga, upadło na oblicze i oddało pokłon Bogu, 11:17 mówiąc: Dziękujemy Ci, Panie Boże Wszechmogący, który jesteś i który byłeś, żeś objął Twoją potężną władzę i żeś zaczął panować. 11:18 Lecz narody zawrzały gniewem. Wówczas zawrzał i w Tobie gniew. Nadszedł też czas, aby umarli zostali osądzeni, aby otrzymali nagrodę słudzy Twoi prorocy i święci oraz ci, którzy boją się Twojego imienia, mali i wielcy; by wreszcie zostali zgładzeni ci, którzy niszczą ziemię. 11:19 A potem otwarła się w niebie Świątynia Boga i Arka Jego Przymierza ukazała się w Jego Świątyni. Nastąpiły też błyskawice, szum, grzmoty trzęsienie ziemi i wielki grad. 12:1 A potem ukazał się na niebie znak wielki: Niewiasta obleczona w słońce. Miała pod stopami księżyc, a na głowie koronę z dwunastu gwiazd. 12:2 Była brzemienna i jęczała w mękach i bólach rodzenia. 12:3 Ukazał się również inny znak na niebie: Smok wielki barwy ognistej. Miał siedem głów i dziesięć rogów, a na głowach – siedem diademów. 12:4 Ogonem zmiótł trzecią część gwiazd niebieskich i strącił je na ziemię. I stanął Smok przed Niewiastą, która miała rodzić, żeby, gdy porodzi, pożreć jej dziecię. 12:5 I porodziła Syna, który miał panować żelaznym sceptrem nad wszystkimi narodami. Zostało też jej dziecię uniesione do Boga, przed Jego tron. 12:6 Niewiasta zaś zbiegła na pustynię, gdzie sam Bóg przygotował jej miejsce. Tam miała być żywiona przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni. 12:7 I doszło do walki na niebie. Michał i jego aniołowie rozpoczęli zmaganie ze Smokiem. Wystąpił do walki także Smok i jego aniołowie, 12:8 lecz nie zdołał się obronić i od tego czasu nie było już dla nich miejsca w niebie. 12:9 Został więc strącony wielki Smok, ów wąż dawny, zwany diabłem i szatanem. Został strącony na ziemię ten, który zwodził całą ludzkość, on sam, a z nim wszyscy jego aniołowie. 12:10 Wówczas dał się słyszeć w niebie głos donośny, który wołał: Oto teraz nastąpiło zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego. Posiadł władzę Jego Pomazaniec, bo został strącony oskarżyciel braci naszych, ten, który występował przeciwko nim wobec Boga we dnie i w nocy. 12:11 Oni zaś odnieśli zwycięstwo dzięki krwi Baranka oraz dzięki słowu swojego świadczenia. Nie trzymali się uporczywie swojego życia, lecz [dobrowolnie] poszli na śmierć. 12:12 Dlatego radujcie się, niebiosa i wszyscy ich mieszkańcy, a ziemi i morzu biada, bo zstąpił na was diabeł, pałający wielkim gniewem; wie bowiem, że niewiele zostało mu czasu. 12:13 A kiedy Smok spostrzegł, że został strącony na ziemię, począł nękać Niewiastę, która porodziła Syna. 12:14 Wówczas dano Niewieście dwa skrzydła orła wielkiego, by mogła polecieć do swego miejsca na pustynię, gdzie też jest żywiona przez czas i czasy, i połowę czasu z dala od węża. 12:15 Wtedy wąż wypuścił ze swego pyska strumień wody jak rzekę, żeby woda pochłonęła Niewiastę. 12:16 Ale Niewieście przyszła z pomocą ziemia: otworzyła swe czeluści i pochłonęła rzekę, która wypływała z gardzieli Smoka. 12:17 Rozgniewał się tedy Smok na Niewiastę i odszedł, by rozpocząć walkę z pozostałymi jej potomkami, czyli z tymi, którzy strzegą przykazań Boga i zachowują świadectwo Jezusa. 12:18 I stanął na brzegu morza. 13:1 Wtedy ujrzałem Bestię wychodzącą z morza. Miała dziesięć rogów i siedem głów, na rogach dziesięć diademów, a na głowach bluźniercze imiona. 13:2 Bestia, którą widziałem, była podobna do pantery. Miała łapy jakby niedźwiedzia, a paszczę – jakby lwią. Smok przekazał jej swoją siłę, swój tron i wielką władzę. 13:3 Na jednej z jej głów zauważyłem śmiertelną ranę; lecz owa rana śmiertelna została uleczona. I cały świat patrzył bez przerwy na Bestię. 13:4 I oddawano cześć Smokowi, ponieważ to on właśnie przekazał swoją moc Bestii. Kłaniano się również Bestii mówiąc: Któż jest podobny do Bestii i kto może rozpocząć z nią walkę? 13:5 Zostały jej bowiem dane wargi do przechwalania się i do bluźnierstw. Pozwolono jej działać przez czterdzieści dwa miesiące. 13:6 Rozwarła więc swoją paszczę, by bluźnić przeciwko Bogu, by bezcześcić Jego imię, Jego przybytek oraz tych wszystkich, którzy mają swoje przybytki w niebie. 13:7 Dozwolono jej także walczyć ze świętymi i zwyciężać ich. Dano jej wreszcie władzę nad wszystkimi narodami, pokoleniami, językami i ludami. 13:8 Będą mu oddawać pokłon wszyscy mieszkańcy ziemi, ci, których imiona od założenia świata nie są zapisane w księdze Baranka, zabitego na ofiarę. 13:9 Kto ma uszy, niech słucha. 13:10 Jeżeli ktoś jest przeznaczony do niewoli – idzie do niewoli, jeżeli ktoś ma być zabity mieczem, musi zginąć od miecza. I tu winny się okazać wytrwałość i wiara świętych. 13:11 Potem zobaczyłem, jak inna Bestia wychodziła z ziemi. Miała dwa rogi jak baranek, a mówiła jak smok. 13:12 Na oczach pierwszej Bestii wykonuje całą jej władzę, sprawiając przez to, że ziemia i jej mieszkańcy oddają pokłon pierwszej Bestii, tej, której śmiertelna rana została uleczona. 13:13 Czyni też wielkie znaki, tak że wobec wszystkich ludzi sprowadza ogień z nieba na ziemię. 13:14 W ten sposób uwodzi mieszkańców ziemi za pomocą znaków, które jest jej dane czynić na oczach Bestii; nakłania ich, by zrobili sobie obraz Bestii, która choć otrzymała ranę mieczem, to jednak ożyła. 13:15 Dano jej także moc, by swoim tchnieniem obdarzyła obraz Bestii, wskutek czego Bestia z obrazu przemówiła i była w stanie zgładzić każdego, kto by nie chciał złożyć pokłonu obrazowi Bestii. 13:16 Sprawiła [wreszcie], że wszystkim – małym i wielkim, bogatym i ubogim, wolnym i niewolnikom – wyciśnięto znamię na prawej ręce lub na czole. 13:17 Od tego czasu nikt, kto nie miał znaku imienia Bestii lub liczby jej imienia, nic już nie mógł ani kupić, ani sprzedać. 13:18 Oto tu [potrzeba] mądrości! Kto czuje się dostatecznie mądrym, niech wyliczy liczbę Bestii. Jest to liczba jakiegoś człowieka, a liczbą tą jest sześćset sześćdziesiąt sześć. 14:1 Potem zobaczyłem Baranka stojącego na górze Syjon, a z Nim sto czterdzieści cztery tysiące. Wszyscy mieli wypisane na czołach imię Jego oraz imię Jego Ojca. 14:2 I usłyszałem z nieba głos jakby szumu wód potężnych lub jak echo wielkiego grzmotu. To, co słyszałem, przypominało dźwięki wydobywane przez harfiarzy uderzających w swoje harfy. 14:3 I śpiewali jakby pieśń nową przed tronem i przed czterema Zwierzętami i przed Starcami. Ale oprócz stu czterdziestu czterech tysięcy tych, którzy zostali wykupieni z ziemi, nikt nie mógł nauczyć się tej pieśni. 14:4 Są to ci, którzy nie skalali się [współżyciem] z kobietami i pozostali w dziewictwie. Są to ci, którzy towarzyszą Barankowi, dokądkolwiek idzie; są to ci, którzy zostali wykupieni spośród ludzi jako pierwociny dla Boga i dla Baranka; 14:5 to ci, w których ustach nie znaleziono żadnego kłamstwa. Są bez skazy. 14:6 A potem ujrzałem innego anioła. Leciał przez sam środek nieba, by przekazać wiekuistą Dobrą Nowinę tym, którzy przebywają na ziemi ze wszystkich narodów, pokoleń, języków i ludów. 14:7 Wołał on potężnym głosem: Ulęknijcie się Boga i oddajcie Mu chwałę, bo nadeszła już godzina Jego sądu. Oddajcie pokłon Temu, który stworzył niebo i ziemię, morze i źródła wód. 14:8 Za nim leciał drugi anioł wołając: Upadł, upadł wielki Babilon, ten, który winem swych rozpalonych pożądliwości upoił wszystkie narody! 14:9 Za nimi ukazał się trzeci anioł, wołając donośnym głosem: Każdy, kto oddaje pokłon Bestii i jej obrazowi oraz nosi jej znamię na ręku lub na czole, 14:10 również będzie musiał pić przygotowane wino z kielicha gniewu Bożego, i to wcale nie rozcieńczone wodą. Będzie też dręczony ogniem i siarką na oczach świętych aniołów i Baranka. 14:11 A swąd ich męczarni będzie się unosił na wieki i nie zaznają odpoczynku ani we dnie, ani w nocy owi czciciele Bestii i jej obrazu, oraz ci wszyscy, którzy noszą na sobie znamię jej imienia. 14:12 Jest to sposobność do okazania się wytrwałości świętych, którzy przestrzegają nakazów Boga i zachowują wiarę w Jezusa. 14:13 Słyszałem też głos który wołał z nieba: Napisz: Błogosławieni już teraz umarli, którzy umierają w Panu. Zaprawdę, mówi Duch, ci mają prawo już odpocząć od swoich ucisków, gdyż ich uczynki idą za nimi. 14:14 A potem ujrzałem biały obłok, a na nim siedział jakby Syn Człowieczy. Na głowie miał koronę ze złota, a w ręku ostry sierp. 14:15 I wyszedł ze świątyni inny anioł, i zawołał głosem potężnym do tego, który siedział na obłoku: Zapuść swój sierp i rozpocznij żniwo. Nadeszła już bowiem godzina żęcia, bo dojrzało żniwo na ziemi. 14:16 Wtedy ten, który siedział na obłoku, zrzucił swój sierp na ziemię i dokonało się żniwo na ziemi. 14:17 Wyszedł też ze świątyni, która jest w niebie, inny anioł z ostrym sierpem. 14:18 A jeszcze inny zbliżał się od strony ołtarza. Miał on władzę nad ogniem i wołał do tego, który miał sierp ostry: Zapuść twój sierp ostry i poobcinaj winne grona, które są na ziemi, bo już dojrzały winne jagody. 14:19 Wtedy rzucił anioł na ziemię swój sierp, poobcinał z winnych krzewów ziemi wszystkie grona i wrzucił je do ogromnej tłoczni Bożego gniewu. 14:20 Gdy zgnieciono jagody w tłoczni poza miastem, popłynęła z tłoczni krew na tysiąc sześćset stadiów aż po wędzidła końskie. 15:1 Potem ujrzałem na niebie inny znak, ogromny i bardzo dziwny. Oto siedmiu aniołów trzymało siedem plag zwanych ostatnimi, ponieważ w nich dopełnił się gniew Boży. 15:2 I zobaczyłem również jakby morze, wypełnione szkłem i ogniem oraz tych, którzy odnoszą zwycięstwo nad Bestią samą, nad jej obrazem i nad liczbą imienia jej. Stali z harfami Bożymi nad brzegiem szklanego morza. 15:3 I śpiewali pieśń Mojżesza, sługi Bożego, oraz hymn na cześć Ba–ranka: Wielkie są Twoje dzieła i przedziwne, Panie, Boże Wszechwładny! Twoje drogi pełne są sprawiedliwości i prawdy, Królu narodów! 15:4 Któż by nie ulękł się Ciebie, o Panie, i nie uczcił Twojego imienia Tylko Ty bowiem jesteś, Świę–ty! Wszystkie narody przyjdą i upadną na twarz przed Tobą, gdyż stały się jawne sprawiedliwe dzieła Twoje. 15:5 Potem widziałem, jak otwiera się w niebie świątynia Przybytku Świadectwa 15:6 i jak wyszło ze świątyni siedmiu aniołów, niosących siedem plag. Byli odziani w szaty z czystego, lśniącego lnu, a wokół piersi byli przepasani pasami ze złota. 15:7 Jedno z czterech Zwierząt podało siedmiu aniołom siedem czar złotych wypełnionych gniewem Boga, który żyje na wieki wieków. 15:8 Wtedy cała świątynia napełniła się dymem chwały i potęgi Boga. I nikt już nie mógł wejść do świątyni, aż skończyło się trwanie siedmiu plag siedmiu aniołów. 16:1 A potem usłyszałem głos donośny ze świątyni wołający do siedmiu aniołów: Idźcie i wylejcie siedem czar Bożego gniewu na ziemię! 16:2 Poszedł tedy pierwszy i wylał swą czarę na ziemię. I natychmiast złośliwe, bolesne wrzody pokryły ludzi noszących na sobie znamię Bestii i oddających cześć jej obrazowi. 16:3 Drugi wylał swą czarę do morza. I natychmiast pojawiła się [na morzu] krew jakby z zabitego [człowieka]. I wszystko, co żyło w morzu, wyginęło. 16:4 A trzeci wylał swoją czarę na rzeki i na źródła wód. I [również] pojawiła się krew. 16:5 I usłyszałem, jak anioł wód wołał: Sprawiedliwy jesteś, Ty, który jesteś i który byłeś, Święty jesteś, dlatego że taki wydałeś wyrok. 16:6 Ponieważ oni przelewali krew świętych i proroków. Ty również im krew pić dałeś. Zasłużyli na to. 16:7 I usłyszałem głos od ołtarza: Tak, Panie, Boże Wszechmocny. Prawdziwe i sprawiedliwe są Twoje wyroki. 16:8 A czwarty wylał swoją czarę na słońce. Ten otrzymał władzę nękania ludzi ogniem. 16:9 Począł tedy palić ludzi wielki żar. Bluźnili więc imieniu Boga, który ma władzę nad tymi plagami, lecz nie nawrócili się i nie oddali Mu chwały. 16:10 A piąty wylał swą czarę na tron Bestii. I zapanowały ciemności w jej królestwie, a ludzie z bólu aż gryźli swe języki 16:11 i bluźnili Bogu niebios z powodu swego cierpienia i wrzodów, lecz nie zaniechali swoich czynów. 16:12 A szósty wylał swą czarę do wielkiej rzeki Eufratu. I natychmiast wyschła jej woda, aby droga dla królów ze Wschodu stanęła otworem. 16:13 I ujrzałem trzy duchy nieczyste, które jakby ropuchy wychodziły z paszczy Smoka i z paszczy Bestii, i z ust Fałszywego Proroka. 16:14 Są to duchy demonów, które czynią różne znaki i obchodzą wszystkich królów całej zamieszkanej ziemi, by zwołać ich na wojnę w owym dniu wielkim Boga Wszechmogącego. 16:15 . 16:16 I zgromadzono ich na miejscu zwanym po hebrajsku Har–Magedon. 16:17 A siódmy wylał swą czarę w powietrze. Wtedy od świątyni, od tronu zabrzmiało donośne wołanie: Stało się! 16:18 Nastąpiły błyskawice, szum i grzmoty oraz trzęsienie ziemi tak wielkie, jakiego jeszcze nie było od czasu zaistnienia na ziemi człowieka. 16:19 I rozpadło się na trzy części Wielkie Miasto, i runęły w gruzach miasta pogan. Tak oto wspomniał Bóg na Wielki Babilon i podał mu do wypicia kielich swego zagniewania. 16:20 Znikły też wszelkie wyspy i nie ostała się żadna góra. 16:21 Z nieba zaś spadł na ludzi grad rozmiarów jednego talentu. A ludzie bluźnili Bogu z powodu gradu, bo była to bardzo dotkliwa plaga. 17:1 Potem przyszedł jeden z siedmiu aniołów, mających siedem czar, i odezwał się do mnie w te słowa: Chodź, pokażę ci sąd nad Wielką Nierządnicą, zasiadającą nad wielkimi wodami. 17:2 Dopuszczali się z nią nierządu królowie ziemi, a mieszkańcy ziemi upijali się winem jej rozwiązłości. 17:3 I zaniósł mnie, gdy byłem w zachwycie, na pustynię, gdzie zobaczyłem Niewiastę siedzącą na Bestii czerwonej, całej okrytej bluźnierczymi imionami i mającej siedem głów oraz dziesięć rogów. 17:4 Niewiasta zaś była odziana w szaty purpurowo–szkarłatne, ozdobione złotymi klejnotami, drogimi kamieniami i perłami. W ręce trzymała złoty puchar, napełniony obrzydliwościami i brudami jej nierządu. 17:5 Na czole miała wypisane tajemnicze imię: Wielki Babilon – matka nierządnic i wszelkiej obrzydliwości ziemi. 17:6 I ujrzałem Niewiastę, która była pijana krwią świętych i krwią świadków Jezusa. Zobaczywszy ją bardzo się zdumiałem. 17:7 Wtedy zapytał mnie anioł: Dlaczego się dziwisz? Ja ci wyjaśnię tajemnicę Niewiasty i Bestii, która ją nosi, a ma siedem głów i dziesięć rogów. 17:8 Bestia, którą widziałeś, była, ale już jej nie ma; ma wyjść z przepaści, aby pójść na zagładę. I zdumienie ogarnie wszystkich mieszkańców ziemi, tych, których imię nie jest zapisane od założenia świata w księdze życia. Będą bowiem patrzyli na Bestię, która kiedyś była, potem znikła i znów miała się pojawić. 17:9 [Zrozumienie tego] wymaga rozsądku i mądrości. Głowy w liczbie siedmiu oznaczają siedem gór, na których zasiada Niewiasta. Oznaczają one również siedmiu królów, 17:10 spośród których pięciu zginęło, jeden żyje, a jeszcze inny dotąd nie przyszedł, kiedy zaś przyjdzie, utrzyma się tylko przez krótki czas. 17:11 Ku własnej zagładzie zmierza również Bestia, która była, lecz nie ma jej teraz. Jest spośród owych siedmiu i oznacza ósmego [króla]. 17:12 Dziesięć rogów zaś, które widziałeś, to dziesięciu królów. Nie weszli oni jeszcze w posiadanie swojej władzy, lecz obejmą tę władzę jako królowie razem z Bestią, ale tylko na jedną godzinę. 17:13 Wszyscy oni do jednego zmierzają, a całą swoją potęgę i władzę oddają do dyspozycji Bestii. 17:14 I przystąpią do walki z Barankiem, ale Baranek ich zwycięży, bo jest On Panem panów i Królem królów. Wspólnie z Nim triumfować będą powołani przez Niego i wybrani oraz wierni. 17:15 A potem powiedział mi: Wody, które widziałeś z siedzącą nad nimi Nierządnicą to ludy, rzesze, narody i języki. 17:16 Dziesięć rogów zaś, które widziałeś, i Bestia – to ci, co będą nienawidzić Nierządnicy i sprawią, że zostanie zbezczeszczona i odarta ze wszelkich szat; będą pożerać jej ciało, a potem spalą ją ogniem, 17:17 gdyż sam Bóg natchnął ich myślą, by wykonali Boże zamiary i w ten sposób wypełnili plan przekazania swej królewskiej władzy Bestii, aż do urzeczywistnienia się Bożego słowa. 17:18 Niewiasta zaś, którą widziałeś, to Wielkie Miasto, posiadające władzę królewską nad królami ziemi. 18:1 Potem ujrzałem innego anioła. Zstępował z nieba, miał wielką władzę, a ziemia zajaśniała od jego chwały. 18:2 I wołał głosem potężnym: Upadł, upadł Babilon – stolica. Stała się siedzibą demonów, schronieniem dla wszystkich duchów nieczystych, kryjówką dla wszystkiego ptactwa nieczystego i budzącego odrazę. 18:3 Winem swych rozpalonych pożądliwości napoiła ona wszystkie narody; królowie tego świata dopuszczali się z nią nierządu, a kupcy ziemscy, dzięki niezwykłości jej przepychu, osiągnęli wielkie bogactwa. 18:4 Wtedy usłyszałem inny głos wołający z nieba: Ludu mój, opuść tę [Nierządnicę], byś nie miał udziału w jej grzechach i nie musiał być dotknięty żadną z tych plag, które ją czekają. 18:5 Jej grzechy narosły bowiem aż do nieba i nie zapomniał Bóg o jej występkach. 18:6 Odpłaćcie jej tak, jak ona kiedyś płaciła. Za każdy swój czyn niech otrzyma podwójną zapłatę. Kielich, z którego was poiła, napełniajcie teraz w dwójnasób. 18:7 Na ile kiedyś pławiła się w przepychu i zbytkach, na tyle niech teraz będą obliczone jej uciski i cierpienia. Mówiła sobie kiedyś: Zasiadam na tronie jak królowa, nie jestem wdową i nigdy nie zaznam żałoby. 18:8 Otóż teraz w ciągu jednego dnia spadną na nią rozliczne plagi: śmierć, żałoba i głód. I będzie ogniem spalona, bo mocny jest Pan Bóg, który wydał na nią wyrok potępienia. 18:9 A kiedy zobaczą dymy jej pożaru, płakać będą i biadać królowie ziemscy, którzy uprawiali z nią nierząd i żyli w przepychu. 18:10 I stojąc daleko z bojaźni przed jej katuszami, będą mówić: Biada, biada, wielka stolico, Babilonie, stolico potężna! Oto w jednej godzinie sąd spadł na ciebie. 18:11 Płakać też będą i lamentować nad nią ziemscy kupcy, bo nikt już nie chce kupować ich towarów: 18:12 towarów ze złota i ze srebra, z drogich kamieni i pereł, z bisioru i purpury, z jedwabiu i szkarłatu, z różnorakiego drewna tujowego; naczyń z kości słoniowej, różnych przedmiotów z drewna drogocennego, ze spiżu, z żelaza i marmuru; 18:13 cynamonu i balsamu, korzeni, maści i kadzideł, wina, oliwy, mąki najlepszej, pszenicy, bydła i owiec, koni i wozów, ciał i dusz ludzkich. 18:14 Odeszły na zawsze owoce, które tak bardzo radowały twoje serce, stały się bezpowrotnie niedostępne dla ciebie wszystkie wspaniałości i przepych. 18:15 A kupcy, którzy handlowali tymi towarami i wzbogacili się na nierządnicy, powodowani strachem przed jej katuszami będą stać daleko, wołając wśród łez i lamentów: 18:16 Biada, biada, wielka stolico, odziana w bisior, purpurę i szkarłat, ozdobiona złotem, drogimi kamieniami i perłami. 18:17 W jednej godzinie bowiem poszło na marne tak wielkie bogactwo. Wszyscy sternicy, żeglarze przybrzeżni, marynarze i ci, co pracują na morzu, zatrzymali się z dala od brzegu 18:18 i zobaczywszy dymy pożaru, poczęli wołać: Jakież miasto może się równać ze stolicą? 18:19 I rzucali sobie pył ziemi na głowę, krzyczeli, płakali i lamentowali: Biada, biada, bo oto znikła w jednej godzinie wielka stolica, w której, dzięki jej bogactwu, zgromadzili wielkie majętności ci wszyscy, którzy mają okręty na morzu. 18:20 Weselcie się nad nią, niebiosa, święci, apostołowie i prorocy, bo oto waszą sprawę rozsądził Bóg na jej niekorzyść. 18:21 Wtedy jeden ogromny anioł podniósł z ziemi głaz, wielki jak kamień młyński, i rzucił go do morza wołając: Oto z taką właśnie mocą będzie rzucona wielka stolica Babilon i nikt już i nigdy jej nie odnajdzie. 18:22 Nie będzie już w tobie rozbrzmiewał głos harfiarzy, śpiewaków, fletnistów i trębaczy, nie będzie u ciebie żadnego rzemieślnika i nikt już nie posłyszy u ciebie terkotu żaren. 18:23 Nie rozbłyśnie też w tobie światło żadnej lampy; nikt nie posłyszy więcej nawoływań oblubieńca i oblubienicy. Twoi kupcy byli kiedyś możnymi tego świata, a twoi czarownicy uwodzili wszystkie narody. 18:24 Ale w tobie była rozlana krew proroków, świętych i wszystkich, którzy zostali zgładzeni na ziemi. 19:1 Potem usłyszałem wołanie donośne jakby wielkiej rzeszy niebian śpiewających: Alleluja! Zbawienie i chwała i moc, [należą do] Boga naszego! 19:2 Jego wyroki są bowiem prawdziwe i słuszne. On to przecież osądził Wielką Nierządnicę, która nierządem bezcześciła ziemię, i tak pomścił krew sług swoich. 19:3 I zawołał ponownie: Alleluja! Dym z niej [gdy płonie] wznosi się na wieki wieków. 19:4 A dwudziestu czterech Starców i czworo Zwierząt upadło przed Bogiem, siedzącym na tronie, i zawołało: Amen, Alleluja! 19:5 A od tronu rozległo się wołanie: Chwalcie Boga naszego, wszyscy Jego słudzy, ci, którzy się Go boicie, mali i wielcy! 19:6 I zaraz usłyszałem jakby wołanie wielkiej rzeszy, jakby szum wielkich wód i echo grzmotów wielkich, które wołały: Alleluja! Zakrólował bowiem Pan, Bóg nasz, Wszechmogący. 19:7 Weselmy się tedy i radujmy się, i cześć Mu oddawajmy. Nadszedł już bowiem czas godów Baranka, a Jego Oblubienica już się przystroiła. 19:8 Dano jej przyodziać się w bisior jaśniejący i czysty – gdyż właśnie bisior oznacza czyny sprawiedliwe świętych. 19:9 Potem rzekł do mnie: Napisz: Błogosławieni, którzy zostali wezwani na ucztę godową Baranka. I powiedział mi także: Oto prawdziwe słowa Boże. 19:10 Wtedy ja upadłem do jego stóp, by oddać mu cześć, lecz rzekł do mnie: Nie czyń tego, bo jestem współsługą twoim i twoich braci, tych, którzy mają świadectwo Jezusa. Bogu samemu cześć oddawaj. Świadectwem bowiem Jezusa jest duch prorokowania. 19:11 A potem ujrzałem niebo otwarte i [wewnątrz] białego konia. Jeździec zasiadający na tym koniu nazywa się “Wierny" i “Sprawiedliwy". Sądzi On sprawiedliwie i walczy. 19:12 Oczy Jego były jakby dwa ogniste płomienie, na głowie miał wiele diademów oraz wypisane imię, którego jednak nikt nie zna prócz Niego. 19:13 Miał na sobie szatę zmoczoną we krwi, a Jego imię brzmi: Słowo Boże! 19:14 Towarzyszyły Mu wojska na białych koniach, które są w niebie. Wszyscy odziani w biały, lśniący bisior. 19:15 Z ust Jego wychodził ostry miecz, którym miał wyniszczyć narody. Będzie On je pasł rózgą żelazną i On wyciska tłocznię wina przerażającego gniewu Boga Wszechmocnego. 19:16 Na Jego szacie i na biodrze jest wypisane imię: Król królów i Pan panów. 19:17 Potem ujrzałem anioła stojącego w słońcu. Potężnym głosem zwoływał on ku sobie wszystkie ptaki lecące środkiem nieba: Przybywajcie, zbierzcie się na wielką ucztę Boga. 19:18 Będziecie mogły nasycić się trupami królów, trupami wodzów, trupami możnych tego świata, trupami koni i tych, którzy ich dosiadają, trupami wszystkich – zarówno wolnych, jak i niewolników, małych i wielkich. 19:19 Ujrzałem także Bestię i królów ziemi, i wojska ich zgromadzone po to, by stoczyć bój z Siedzącym na koniu i z Jego wojskiem. 19:20 Lecz Bestia została pochwycona, a z nią Fałszywy Prorok, który czynił na jej oczach różne znaki, uwodząc tych, którzy nosili na sobie znamię Bestii i oddawali cześć jej obrazowi. Oboje zostali żywcem wrzuceni do jeziora pełnego ognia i gorejącego siarką. 19:21 Reszta zaś zginęła od miecza, który wychodził z ust Jeźdźca. Wtedy wszystkie ptaki karmiły się do syta ich ciałami. 20:1 Potem zobaczyłem, jak anioł zstępował z nieba. Miał on w ręce klucz do przepaści i potężny łańcuch. 20:2 On to właśnie pokonał Smoka, dawnego węża, to jest diabła i szatana. Skrępował go na okres tysiąca lat 20:3 i strącił do przepaści, zamknął go tam i opieczętował wejście, aby już nie mógł zwodzić żadnego narodu, aż upłynie tysiąc lat. A potem na krótki czas będzie zwolniony. 20:4 Zobaczyłem też trony, na których zasiadali posiadający władzę sądzenia. I ujrzałem dusze wszystkich ściętych za to, że świadczyli o Jezusie i o słowie Bożym, oraz dusze tych, którzy zginęli, ponieważ nie chcieli złożyć hołdu Bestii ani jej obrazowi, ani nie pozwolili wycisnąć znamienia na swym czole albo ręce. Wszyscy oni zmartwychwstali i przez tysiąc lat królowali z Chrystusem. 20:5 Natomiast nie ożyli inni spośród zmarłych, dopóki nie upłynęło tysiąc lat. Było to pierwsze zmartwychwstanie. 20:6 Błogosławiony i święty jest ten, kto uczestniczy w pierwszym zmartwychwstaniu. Nad takim śmierć druga nie będzie mieć żadnej władzy. Będą oni kapłanami Boga i Chrystusa i przez tysiąc lat będą z Nim współkrólować. 20:7 A kiedy upłynie tysiąc lat, szatan zostanie uwolniony z więzienia. 20:8 I wyjdzie, aby uwodzić narody z czterech stron świata, Goga i Magoga, aby ich zgromadzić na bój. A byli tak liczni jak piasek nad brzegiem morza. 20:9 Wyszli wszyscy na rozległy ląd i otoczyli obóz świętych oraz ich umiłowane miasto. Lecz oto zstąpił z nieba od Boga ogień i pochłonął wszystkich. 20:10 Diabeł zaś, uwodziciel, został wrzucony do jeziora pełnego ognia i siarki, tam, gdzie przebywają Bestia i Fałszywy Prorok. I tak we dnie i w nocy będą cierpieć męki po wszystkie wieki wieków. 20:11 Potem zobaczyłem wielki, biały Tron, a od Tego, który siedział na Tronie, odeszła cała ziemia i niebo. I nie było dla nich już żadnego miejsca. 20:12 I zobaczyłem umarłych, wielkich i małych, którzy stali przed tronem. Otwarto księgi. Potem otwarto inną księgę, księgę życia. I zostali osądzeni umarli według ich uczynków, które są zapisane w księgach. 20:13 Również morze wyrzuciło zmarłych, którzy w nim byli. Wydały także umarłych, którzy w nich byli, śmierć i otchłań i każdy został osądzony według własnych czynów. 20:14 Śmierć i otchłań zaś wrzucono do jeziora pełnego ognia. Śmierć druga – to właśnie jezioro ognia. 20:15 I każdy, kto nie jest zapisany w księdze życia, został wrzucony do ognistego jeziora. 21:1 I ujrzałem nowe niebo i nową ziemię, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły. Nie ma już także morza. 21:2 I zobaczyłem Święte Miasto, nową Jerozolimę zstępującą z nieba od Boga. Była przystrojona jak oblubienica, która czyni się piękną dla swego oblubieńca. 21:3 Wtedy usłyszałem głos donośny wychodzący od tronu: Oto przybytek Boga wśród ludzi. Zamieszka razem z nimi. Oni staną się Jego narodem, a On będzie Bogiem z nimi. 21:4 On otrze z ich oczu wszelką łzę. Nie będzie już odtąd śmierci ani żadnego smutku, ani narzekań, ani utrudzenia. Minęło bowiem już to wszystko, co było od początku. 21:5 Wtedy powiedział Ten, który siedział na tronie: Oto wszystko czynię nowe. A potem nakazał mi: Napisz: Są to słowa wiarygodne i prawdziwe. 21:6 I powiedział do mnie: Stało się. Ja jestem Alfa i Omega, Początek i Koniec. Temu, który pragnie, pozwolą pić za darmo ze źródeł wody życia. 21:7 Kto zaś zwycięży, takie oto dziedzictwo otrzyma w nagrodę: Ja będę dla niego Bogiem, a on będzie moim synem. 21:8 A wszyscy, którzy się ulękli, przestali wierzyć i popadłszy w nieprawość dopuszczali się zbrodni, rozpusty, czarów, zabobonów i kłamstw – wszyscy ci zostaną wrzuceni do jeziora pełnego ognia i siarki. I to właśnie jest śmierć druga. 21:9 Wtedy zbliżył się jeden z siedmiu aniołów, którzy mieli siedem czar napełnionych siedmiu ostatecznymi plagami, i odezwał się do mnie w te słowa. Chodź, pokażę ci Oblubienicę, Małżonkę Baranka. 21:10 I uniósł mnie w duchu na wielką i wysoką górę, i pokazał mi Święte Miasto Jerozolimę, które zstępowało z nieba od Boga, 21:11 całe w chwale Bożej, blaskiem swym podobne do drogocennych kamieni, [zwłaszcza] do jaspisu przejrzystego jak kryształ. 21:12 Miasto miało wielki i wysoki mur z dwunastu bramami i dwunastu aniołami w bramach. Były tam również wypisane imiona. Są to imiona dwunastu pokoleń Izraela. 21:13 Od wschodu były trzy bramy, trzy od północy, trzy od południa i trzy od zachodu. 21:14 Mur całego Miasta jest podtrzymywany przez dwanaście [warstw] fundamentu, na których widnieją imiona dwunastu apostołów Baranka. 21:15 Anioł zaś, który do mnie mówił, miał trzcinę złotą jako miarę, by zmierzyć Miasto, jego bramy i jego mur. 21:16 Miasto miało kształt czworoboku o takiej samej długości, jak i szerokości. I zmierzył Miasto trzciną poprzez dwanaście tysięcy stadiów. Jego długość, szerokość i wysokość są takie same. 21:17 Zmierzył także jego mur: miał sto czterdzieści cztery łokcie. Miara zaś, którą miał anioł, odpowiada mierze człowieka. 21:18 Mury zbudowane są z jaspisu, a samo Miasto ze szczerego złota, przypominającego swym blaskiem szkło. 21:19 Poszczególne warstwy fundamentu pod murem Miasta są wysadzane wszystkimi drogimi kamieniami. Warstwa pierwsza – jaspisem, druga – szafirem, trzecia chalcedonem, czwarta – szmaragdem, 21:20 piąta – sardoniksem, szósta – krwawnikiem, siódma – chryzolitem, ósma – berylem, dziewiąta – topazem, dziesiąta – chryzoprazem, jedenasta – hiacyntem, dwunasta – ametystem. 21:21 Dwanaście bram – to dwanaście pereł. Każda brama była z jednej perły. Ulice zaś Miasta – całe ze szczerego złota, przezroczystego jak szkło. 21:22 Lecz nie widziałem w tym Mieście żadnej świątyni. Jego świątynią bowiem jest sam Pan Bóg Wszechmogący oraz Baranek. 21:23 A Miastu niepotrzebne już ani słońce, ani księżyc, żeby je oświetlały. Rozjaśnia je bowiem majestat Boga, a jego lampą jest Baranek. 21:24 To w jego blasku będą chodziły narody, a królowie ziemscy wprowadzą doń swój przepych. 21:25 Jego bramy będą otwarte przez cały dzień, bo już nie będzie tam nocy. 21:26 I znajdą się w nim bogactwa i kosztowności wszystkich narodów. 21:27 Nie będzie zaś doń miało dostępu nic nieczystego, będzie zamknięte dla każdego, kto dopuszcza się występku i kłamstwa. Wejdą doń tylko ci, którzy są zapisani w księdze życia Baranka. 22:1 Potem pokazał mi strumień wody życia, lśniący jak kryształ. Wypływał spod tronu Boga i Baranka. 22:2 W środku ulicy Miasta, w środku rzeki, po obu jej brzegach rosło drzewo życia. Wydaje ono owoce dwanaście razy: każdy miesiąc przynosi swoje owoce. Liście tego drzewa służą do leczenia narodów. 22:3 Nie będzie już odtąd nic przeklętego. Tron Boga i Baranka pozostaną w nim, a słudzy Jego będą Mu oddawali cześć. 22:4 Będą patrzeć na jego oblicze, a Jego imię będzie widniało na ich czołach. 22:5 Nie będzie już odtąd nocy, nie będzie potrzebne ani światło lampy, ani jasność słońca, gdyż Pan Bóg będzie ich światłością, a oni będą panować na wieki wieków. 22:6 I powiedział do mnie: Są to słowa wiarygodne i prawdziwe. Pan, który jest Bogiem duchów proroków, posłał swojego anioła, aby doniósł Jego sługom, co miało stać się niebawem. 22:7 Już wkrótce przyjdę! Błogosławiony, kto przestrzega słów proroctwa tej księgi. 22:8 Ja, Jan, słyszałem to wszystko i widziałem. A kiedy przestałem już słuchać i patrzeć, upadłem do stóp aniołowi, który mi to wszystko ukazał, aby się mu pokłonić. 22:9 Lecz on powiedział do mnie: Nie czyń tego, bo ja również jestem sługą, podobnie jak ty, twoi bracia, prorocy i wszyscy, którzy przestrzegają słów tej księgi. Bogu samemu oddaj cześć! 22:10 A potem dodał: Nie kładź już pieczęci na słowach proroctwa tej księgi! Czas jest bowiem bliski. 22:11 Niech złoczyńcy nadal źle czynią, rozpustnicy niech nadal pławią się w rozpuście; sprawiedliwy niech zaś będzie jeszcze sprawiedliwszym, a święty jeszcze bardziej świętym. 22:12 Oto już wkrótce przyjdę, a ze mną przyjdzie moja zapłata. Każdemu oddam według jego uczynków. 22:13 Ja jestem Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec. 22:14 Błogosławieni, którzy płuczą swe szaty. Ci będą mieli władzę nad drzewem życia i poprzez bramy wejdą do Miasta. 22:15 Na zewnątrz zaś pozostaną psy, czarownicy, rozpustnicy, mordercy, bałwochwalcy oraz wszyscy, którzy znajdują upodobanie w kłamstwie i nim żyją. 22:16 Ja, Jezus, posłałem mego anioła, aby wydał świadectwo o tym, co powinny wiedzieć Kościoły. Ja jestem Odroślą i Potomkiem Dawida. Gwiazdą – Jutrzenką. 22:17 A Duch i Oblubienica mówią: Przyjdź! A kto słyszy to, niech powie: Przyjdź! Niech przyjdzie każdy, kto odczuwa pragnienie; kto tylko chce, niech czerpie darmo wodę życia. 22:18 Oznajmiam każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi: gdyby ktoś dorzucił do nich coś od siebie, dorzuci mu Bóg do plag, które są opisane w tej księdze. 22:19 A jeśliby ktoś pominął coś ze słów tej księgi proroctwa, pozbawi go Bóg opisanego w tej księdze dostępu do drzewa życia i cząstki w Mieście Świętym. 22:20 Mówi to ten, który daje świadectwo: Zaprawdę, przyjdę niebawem. Amen. Przyjdź, Panie Jezu! 22:21 Łaska Pana Jezusa niech będzie z wszystkimi.